Reklama

Reklama

Gwiazdor Barcelony zdradza plan na powstrzymanie Roberta Lewandowskiego

Rzut oka na tabelę i bilans bramkowy nie daje Barcelonie cienia nadziei na pokonanie dziś wieczorem (godz. 21) Bayernu Monachium. Jednak Gerard Pique wierzy, że "Dumę Katalonii" stać uciec spod topora i awansować z grupy E, a jednym z priorytetowych zadań jest powstrzymanie Roberta Lewandowskiego. Hiszpan zdradził plan na tę karkołomną misję.

"Blaugrana" jest pogrążona w jednym z największych kryzysów w ostatnich latach. Do tak przeciętnie grającego zespołu kibicom trudno się przyzwyczaić. Zwłaszcza tym, którzy sympatyzują z klubem z Camp Nou i pamiętają, jak jeszcze niedawno ich ulubieńcy dominowali nad swoimi rywalami. A oglądanie ich gry było delektowaniem się sztuką i podziwianiem maestri.

Dziś stypa Barcelony może dokonać się przy pustych trybunach, bo mecz z uwagi na powrót obostrzeń covidowych odbędzie się bez udziału publiczności. Dla gości mecz będzie miał szaloną stawkę, bo brak zwycięstwa może wyrzucić klub z Ligi Mistrzów. Taka sytuacja, czyli brak awansu do strefy pucharowej, po raz ostatni miała miejsce aż 21 lat temu. Zatem byłby to powrót do niechlubnej historii.

Reklama

Bayern - Barcelona. Bilans bramkowy bezwzględny dla gości

Jeśli bowiem założymy, że w drugim meczu Benfica Lizbona nie potknie się w starciu z Dynamem Kijów i zdobędzie trzy punkty, wówczas "Duma Katalonii" nawet remisem nie uratuje swojego bytu w najbardziej elitarnych rozgrywkach.

Patrząc na bilans strzelonych bramek przez Barcelonę po pięciu kolejkach LM, trudno być wielkim optymistą. I naprawdę trudno uwierzyć, że podopieczni Xaviego obecnie mają na koncie - tak, tak - dwa trafienia! Ten dorobek, przy 19 golach Bayernu, prezentuje się przerażająco. Nieco więcej optymizmu w serca fanów wlewa fakt, że "Blaugrana" straciła tylko sześć goli. Z drugiej strony jednak aż połowę z nich w pierwszej konfrontacji z Bayernem.

Gerard Pique o planie na powstrzymanie Lewandowskiego

Sam Robert Lewandowski, z 9 trafieniami w tegorocznych rozgrywkach, jest śmiertelnym zagrożeniem dla ekipy z Hiszpanii. I z tego faktu gracze Barcy doskonale zdają sobie sprawę, włącznie z Gerardem Pique, który "trzyma" defensywę swojego zespołu. 34-latek przedstawił na konferencji prasowej zarys planu na powstrzymanie bramkostrzelnego Polaka.

- Lewandowski musi grać daleko od pola karnego, co wiąże się z tym, że my mamy za zadanie być na połowie rywali. Robert jest naprawdę bardzo dobry, a cechuje go przede wszystkim wykończenie akcji w "16". Jeśli zdołamy trzymać go z dala od pola karnego, będzie dobrze. Im rzadziej będzie brał udział w grze, tym lepiej. Wtedy nasze szanse na wygraną wzrosną - mówi Pique.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje