Gwiazda Barcelony w centrum skandalu, UEFA wywołana do tablicy. Już głośno o karze
We wtorek wieczorem mimo wygranej 2:1 FC Barcelona uległa Atletico Madryt w całym dwumeczu i pożegnała się z rozgrywkami Ligi Mistrzów. W trakcie spotkania nie brakowało kontrowersji sędziowskich, a wokół nich w mocnych słowach wypowiedział się Raphinha. Jak się okazuje, może on spotkać się z karą ze strony UEFA. Hiszpańskie media już do tablicy wywołują jeden z artykułów kodeksu dyscyplinarnego.

We wtorek wieczorem FC Barcelona prowadzona przez Hansiego Flicka przystąpiła do walki o półfinał Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. By tego dokonać musiała najpierw odrobić dwubramkową stratę z pierwszego spotkania na Camp Nou. To udało się już po 25. minutach, lecz gracze Diego Simeone znaleźli drogę do siatki rywali.
Ostatecznie po zaciętym meczu lepsi 2:1 okazali się zawodnicy Hansiego Flicka, lecz w dwumeczu polegli 2:3 i odpadli z rozgrywek Ligi Mistrzów. Cała rywalizacja była niezwykle emocjonująca, a w jej trakcie nie zabrakło także sędziowskich kontrowersji. Głośno było m.in. o potencjalnym rzucie karnym dla Barcelony, gdy w polu karnym padł Dani Olmo.
Swojego oburzenia w tej sprawie nie krył Raphinha. Gwiazdor zespołu w mocnych słowach wypowiedział się o decyzjach Clementa Turpina i wprost przyznał, że była to kradzież. Jego wypowiedź poniosła się szerokim echem, co może poskutkować sporymi konsekwencjami.
- Każdy może się pomylić, każdy jest człowiekiem, ale kiedy te błędy powtarzają się w ten sam sposób, to jest sygnał alarmowy, na który wszyscy powinniśmy zwrócić uwagę [...] Dla mnie to była kradzież. Uważam, że sędziowanie było bardzo słabe, nieprawdopodobne decyzje były podejmowane - mówił.
UEFA wywołana do tablicy. Hiszpanie już ogłaszają wieści
Zdaniem "Mundo Deportivo" taka reakcja zawodnika może skłonić UEFĘ do przyznania mu zawieszenia. Źródło cytuje artykuł 11 kodeksu dyscyplinarnego, który jasno wskazuje, że zachowanie naruszające standardy przyzwoitego bądź dyskredytujące piłkę nożną będzie podstawą do nałożenia sankcji.
"Ta reakcja może kosztować piłkarza Barcelony sankcje ze strony UEFA. Artykuł 11 Kodeksu Dyscyplinarnego, dotyczący "Ogólnych Zasad Postępowania", stanowi, że każde "zachowanie obraźliwe lub w inny sposób naruszające podstawowe standardy przyzwoitego zachowania" lub "dyskredytujące piłkę nożną, a w szczególności UEFA", będzie podstawą do nałożenia sankcji" - czytamy.
Za podobne zachowania UEFA ukarała już w przeszłości chociażby Neymara, który w 2019 roku otrzymał aż trzy mecze zawieszenia. Ten jednak wówczas odwołał się do Sportowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, a jego kara została zmniejszona do dwóch spotkań.















