Guardiola jest na to wściekły. Odpowiedział mu Ancelotti. "Tak, mamy przewagę"
Już niebawem dojdzie do kolejnego piłkarskiego hitu z udziałem Realu Madryt i Manchesteru City. Zespoły te zmierzą się ze sobą w zbliżającym się wielkimi krokami ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Sytuacja obu drużyn znacząco różni się na niekorzyść "Obywateli", na co wściekły jest jej trener Pep Guardiola. Katalończyk dał upust swoim nerwom i doczekał się odpowiedzi ze strony Carlo Ancelottiego.

Dwumecz pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem City przez kibiców jest traktowany jako przedwczesny finał Ligi Mistrzów. Obie drużyny z pewnością nie są zadowolone z faktu, że trafiły na siebie już teraz. W poprzednim sezonie rywalizowały w półfinale i wówczas lepszy okazał się zespół z Anglii. Przed dwoma laty również doszło do takiej rywalizacji na tym samym etapie - wtedy zwyciężyli "Los Blancos".
W dwóch poprzednich sezonach zwycięzca tego dwumeczu później triumfował w całych rozgrywkach UEFA Champions League. Czy tym razem będzie podobnie? Przekonamy się 1 czerwca, bo właśnie tego dnia na stadionie Wembley w Londynie zostanie rozegrany wielki finał Ligi Mistrzów.
Guardiola wściekły przed wielkim hitem, oto powód
Po meczu z Arsenalem, który zakończył się bezbramkowym remisem, Pep Guardiola dał upust swoim nerwom związanym z terminarzem swojego zespoły w nadchodzących dziewięciu dniach. Katalończyk, dla którego obecny sezon nie układa się jak na razie w sposób wymarzony, skarżył się na to, ile meczów w porównaniu do Realu Madryt muszą rozegrać jego podopieczni.
Okazuje się bowiem, że Manchester City, zanim zagra z Realem Madryt, będzie musiał stoczyć dwa starcia w rozgrywkach ligowych. Ich rywalami będą Aston Villa i Crystal Palace. W tym samym czasie "Królewscy" nie rozegra ani jednego spotkania i będzie miał o wiele więcej czasu, aby przygotować się na mecz Ligi Mistrzów.
- Madryt ma dziewięć dni na przygotowania, dziewięć dni! Chciałabym pomyśleć: daj mi jeszcze jeden dzień, bo różnica jest duża. Nie ma szans! - wypalił Pep Guardiola.
Na skargi swojego kolegi po fachu odpowiedział Carlo Ancelotti. Trener Realu Madryt przyznaje, że cieszy się z takiego obrotu spraw, jednak nie wpłynie to na to, co wydarzy się na boisku podczas meczu Realu Madryt z Manchesterem City.
Taka jest piłka nożna. Cieszę się, że mam dziewięć dni na przygotowanie do meczu z City. Mamy niewielką przewagę, tak…
- Jednak to nie będzie miało wpływu na mecz. Mamy czas na przygotowanie do meczu i damy z siebie wszystko - dodał Włoch.
Pierwsze spotkanie pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem City zostanie rozegrane 9 kwietnia na Santiago Bernabeu.












