Reklama

Reklama

Guardiola: Jeśli pokonacie Szachtar, to będzie mogli być dumni

Robert Lewandowski przed pierwszym spotkaniem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck nie wraca myślami do efektownego sobotniego zwycięstwa ligowego nad Hamburgerem SV 8-0. - To będzie zupełnie inny mecz - podkreślił piłkarz Bayernu Monachium.

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo z tego meczu. Początek 17 lutego o 20.45

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

Lewandowski zdobył w sobotę jedną z bramek, podwyższając wynik na 6-0. Jak dodał, jego zespół chciałby przystąpić z jak najkorzystniejszej pozycji do rewanżowego spotkania z Szachtarem.

- Byłoby więc bardzo dobrze, gdybyśmy wygrali we wtorek - powiedział podczas konferencji prasowej 26-letni napastnik reprezentacji Polski.

Doświadczenie w pojedynkach z ekipą z Doniecka ma trener Bawarczyków Josep Guardiola. Hiszpan przyznał, że darzy wielkim szacunkiem rywali i ich szkoleniowca.

- Grałem przeciwko Szachtarowi z Barceloną pięć razy i choć mieliśmy niesamowity skład, to o zwycięstwo zawsze było bardzo trudno. Raz pokonali nas na naszym stadionie. Powiedziałem już moim piłkarzom "jeśli pokonacie Szachtar, to będziecie mogli być z siebie bardzo dumni, bo są jednym z czołowych zespołów" - komplementował przeciwników.

Po chwili przeszedł do wyliczenia zawodników, którzy jego zdaniem stanowią o sile ukraińskiego klubu. W pierwszej kolejności wymienił Brazylijczyków - Luiza Adriano, Douglasa Costę, Marlosa, Taisona i Aleksa Teixeirę. Jako postać szczególną wskazał Chorwata Darijo Srnę.

- Obserwowałem go wielokrotnie, gdy grał w klubie i drużynie narodowej. Jest swego rodzaju talizmanem, w jakimkolwiek zespole by nie występował - ocenił Guardiola.

Przestrzegł, że jeśli jego podopieczni zagrają poniżej swojego zwyczajowego poziomu, to mogą zostać wyeliminowani w 1/8 finału. Dodał jednak, że zespół jest w dobrej formie.

- Franck Ribery jest gotowy do gry, Xabi Alonso trenował wczoraj i dziś. Jego występ wciąż jednak stoi pod znakiem zapytania. Decyzję podejmiemy we wtorek późnym popołudniem. Nadzieje na finał? Przed nami jeszcze długa droga. Jutro możemy zrobić pierwszy krok w tym kierunku - podkreślił.

Opiekun ekipy z Doniecka Mircea Lucescu nie ma wątpliwości, że to rywale będą faworytami w tym dwumeczu. Jego zdaniem na korzyść drużyny z Monachium przemawia też fakt, że od kilku tygodni są już w rytmie meczowym.

- Bylibyśmy bohaterami, gdyby udało nam się wygrać z Bayernem i awansować. Ostatni mecz o punkty rozegraliśmy 10 tygodni temu, a też wszyscy wiemy, w jakich warunkach pracujemy w tym sezonie. Przeciwnicy zaś w tym roku rozegrali już cztery spotkania o stawkę. Ich sztab dobrze wie, jaki obecnie potencjał mają ich piłkarze. My przekonamy się o tym jutro. Guardiola stworzył wyjątkową ekipę, ale logika nie zawsze działa w futbolu. Mamy w klubie 13 Brazylijczyków, którzy marzą o rewanżu na sześciu Niemcach z Bayernu za mistrzostwa świata - mówił z uśmiechem rumuński trener.

Martwi go nieobecność w składzie Tarasa Stepanenki. - Jest dla nas bardzo ważną postacią. Mam nadzieję, że ktokolwiek go zastąpi, to będzie w stanie przejąć wszystkie jego obowiązki na boisku - zaznaczył.

Wśród zawodników Bayernu często się przewijał się wątek panującej obecnie we wschodniej Ukrainie trudnej sytuacji politycznej. Ze względu na nią mecze Szachtaru w LM "u siebie" odbywają się we Lwowie.

- Nie jest tak, że lecisz tam i wyłączasz się całkowicie. To wciąż tkwi w głowie. Jesteśmy piłkarzami, ale przede wszystkim istotami ludzkimi. Futbol nie jest tym, czego ludzie w pogrążonej w kryzysie Ukrainie potrzebują teraz do życia. Nawet jeśli mówimy o oddalonym o ponad 1000 km od Doniecka Lwowie - podkreślił Holender Arjen Robben.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama