Góry złota w Paryżu, tak obudzono piłkarskiego giganta. 70 milionów euro to był tylko początek
W czerwcu 2011 roku doszło do jednej z najbardziej znaczących transakcji w dziejach piłki nożnej - fundusz inwestycyjny z Kataru, mający bezpośrednie wsparcie tamtejszych władz, przejął de facto ekipę Paris Saint-Germain i praktycznie w dwa lata zbudował nie tylko drużynę mogącą sięgnąć po mistrzostwo Francji ale i będącą w stanie... całkowicie zdominować krajowe podwórko. Od tego czasu "Les Parisiens" rokrocznie są ozłacani przez inwestorów, a apetyt na sukcesy tylko tu rośnie...

Paris Saint-Germain to relatywnie młody klub - bo skoro za najstarszą piłkarską drużynę świata zostało uznane swego czasu Sheffield FC, założone w 1857 roku, to powstałe w roku 1970 PSG aspiruje wręcz do miana futbolowego młokosa.
Mimo to "Les Parisiens" zdołali się oczywiście już zapisać złotymi zgłoskami w dziejach francuskiej piłki - i wbrew pozorom nie jest to kwestia ostatnich kilkunastu lat. Pierwsze poważne trofeum - krajowy puchar - wygrali bowiem w 1982 roku, a pierwsze mistrzostwo zdobyli w roku 1986.
Prawdziwie złota era nadeszła w połowie lat 90., kiedy to paryżanie zaczęli się wręcz "rozpychać łokciami" nie tylko w samej Francji, ale i na poletku europejskim. Wzmożenie sukcesów (lub chociaż mocne zbliżenie się do nich) trwało aż do początku XXI wieku:
- 1993: wicemistrzostwo Francji, Puchar Francji, Półfinał Pucharu UEFA
- 1994: mistrzostwo Francji
- 1995: Puchar Francji, Puchar Ligi Francuskiej, Superpuchar Francji, półfinał Ligi Mistrzów
- 1996: wicemistrzostwo Francji, Puchar Zdobywców Pucharów
- 1997: wicemistrzostwo Francji, finał Pucharu Zdobywców Pucharów
- 1998: Puchar Francji, Puchar Ligi Francuskiej, Superpuchar Francji
- 1999: -
- 2000: wicemistrzostwo Francji, finał Pucharu Ligi Francuskiej
- 2001: Puchar Intertoto
Później regularność zdobywanych trofeów (tudzież występów w finałach różnych rozgrywek lub mijania się o włos z mistrzostwem) nieco spadła, choć np. Coupe de France od czasu do czasu wciąż zasilało klubowe gabloty. Wielkie załamanie mogło nastąpić po sezonie 2007/2008, kiedy to PSG... dosłownie o włos uniknęło relegacji do Ligue 2, kończąc na 16. miejscu w 20-zespołowej ekstraklasie i mając zapas trzech "oczek" nad strefą spadkową.
Niedługo potem jednak bieg historii "Les Parisiens" całkowicie się zmienił.
Katarczycy wchodzą do gry. Wielka inwestycja w PSG i początek nowej ery
W czerwcu 2011 roku Qatar Sports Investments, a więc fundusz ściśle złączony z władzami wspomnianego bliskowschodniego emiratu, przeprowadził jedną z najciekawszych transakcji związanych ze sportem w ostatnich dekadach i za "zaledwie" 70 mln euro wykupił ok. 70 proc. udziałów Paris Saint-Germain, by po kilku miesiącach przejąć już cały ich pakiet. Choć od początku wzbudzało to liczne kontrowersje - od zarzutów psucia rynku ze strony szejków po krytykowanie Kataru jako takiego, jako państwa stale oskarżanego o łamanie praw człowieka, to kibice bez dwóch zdań nie mogli myśleć od tego momentu o zespole z Parc des Princes bez wielkiej ekscytacji wobec tego, co nadejdzie.
Z rewolucją nie czekano. W klub zaczęto pompować olbrzymie pieniądze, nie oszczędzając oczywiście chociażby na transferach. Latem 2011 r. w klubie zameldowało się łącznie kilkunastu nowych zawodników, spośród których najdroższym był Javier Pastore kosztujący wówczas (według serwisu Transfermarkt) 42 mln euro. Łącznie pękła tu bariera 100 mln euro, a to był tylko początek przebudowy.
Od czasu zapoczątkowania "ery QSI" w Paryżu do zespołu trafiło 13 piłkarzy, za których zapłacono co najmniej 50 mln euro. Absolutnym rekordzistą był tutaj Neymar, którego przenosiny z FC Barcelona do "Les Parisiens" kosztowały 222 mln euro - to rekord niepobity do dzisiaj. 180 mln euro wydano na Kyliana Mbappe, który do tego z biegiem lat, wraz ze swym rozwojem i urastaniem do miana największej ikony PSG zgarniał coraz większą pensję.
W marcu 2024 roku "L'Equipe" podało, że roczne wynagrodzenie Mbappe miało wynosić 72 mln euro brutto - o dwa miliony więcej, niż kosztowało przed laty przejęcie całej ekipy ze stolicy Francji. W tym wszystkim umykają przy tym przypadki takie jak Leo Messiego, który w Ligue 1 meldował się jako wolny agent, a który również inkasował niemałe kwoty.
Warto tu wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie - mocnej przemianie Parc des Princes. Pretekst do metamorfozy obiektu był tutaj akurat jasny - miało do niej dojść w związku z Euro 2016. Przebudowa i odnowienie obiektu było prowadzone etapami od 2012 roku, a całe przedsięwzięcie zakończono na kilka miesięcy przed rozpoczęciem ME - wszystko miało się zamknąć w kwocie 75 mln euro.
Wraz z potężnymi inwestycjami - co najważniejsze - nadeszła fala sukcesów. Od kampanii 2011/2012 PSG nigdy nie wypadło z czołowej dwójki Ligue 1, zdobywając przy tym aż 11 tytułów mistrzowskich, a do tego doszło osiem Pucharów Francji, sześć Pucharów Ligi i 11 krajowych superpucharów. Nie ma kategorii, w której "Les Parisiens" nie byli by tu w ogólnym rozrachunku rekordzistami pod względem trofeów.
Do tego wszystkiego naturalnie stali się oni stałymi kandydatami do zatriumfowania w Lidze Mistrzów. W 2020 roku, pierwszy raz w swych dziejach, przedarli się oni do finału Champions League, wówczas jednak musieli uznać wyższość Bayernu Monachium, w którego składzie nie brakowało naturalnie Roberta Lewandowskiego. Niemniej był to sygnał, że nad Sekwaną poziom ambicji może tylko rosnąć.
PSG w światowej czołówce. Tyle jest wart jeden z najbogatszych klubów świata
Transfermarkt wycenia obecnie wartość samego składu PSG na ponad 920 mln euro. 30 maja 2025 roku magazyn "Forbes" opublikował aktualizację rankingu klubów piłkarskich o najwyższej wartości - Paris Saint-Germain zajęło siódme miejsce w klasyfikacji, będąc wyprzedzone jedynie przez Real, Manchester United, Barcelonę, Liverpool, Manchester City i Bayern.
Paryżanie dobili tu do poziomu 4,6 mld dolarów (wzrost o 5 proc. względem ubiegłego roku) i odnotowali łączne przychody w wysokości 870 milionów USD. Katarczykom wszystko się zwróciło z nawiązką...











