Dla Górnika Zabrze poprzednia kampania była wyjątkowa. Drużyna prowadzona przez Michala Gasparika sięgnęła najpierw po Puchar Polski, pokonując w wielkim finale na PGE Narodowym Raków Częstochowa. Ten triumf dał im przepustkę do gry w eliminacjach Ligi Europy. Zabrzanie poszli jednak zdecydowanie wyżej, zapewniając sobie pierwsze od 35 lat wicemistrzostwo Polski.
Od tego sezonu druga drużyna Ekstraklasy podobnie jak mistrz Polski gra w eliminacjach Ligi Mistrzów. Górnik w odróżnieniu od Lecha znalazł się w tzw. ścieżce ligowej, gdzie pula dostępnych przeciwników jest ekskluzywna.
Już na starcie Górnik czeka gigantyczne wyzwanie. Zabrzanie start w eliminacjach Ligi Mistrzów rozpoczną od wyjazdowego meczu z Fenerbahce Stambuł. Turcy od wielu lat nie szczędzą grosza na transfery, a tego lata na wzmocnienia przeznaczyli już 80 milionów euro.
Los Lecha i Górnika przesądzony. Oto ich rywale w eliminacjach Ligi Mistrzów
Potęga na drodze Górnika Zabrze. Na transfery wydali już 80 milionów euro
Kadra wtorkowego rywala Górnika robi ogromne wrażenie. Zwłaszcza, gdy zestawimy ją z dowolnym polskim klubem. W tym aspekcie pomiędzy obiema drużynami jest prawdziwa przepaść.
W kadrze Fenerbahce zgłoszonej do rozgrywek Ligi Mistrzów znajdują się gwiazdorzy z przeszłością w największych europejskich klubach: Ederson (Manchester City), Nelson Semedo (FC Barcelona), Milan Skriniar (Inter oraz PSG), Fred (Manchester United) czy Marco Asensio (Real Madryt, PSG).
Turcy od dawna są znani z tego, że nie szczędzą grosza na transfery. Tego lata Fenerbahce wydało już 80 milionów euro na wzmocnienia. Prawie połowę tej kwoty stanowi transfer Masona Greenwooda z Olympique Marsylia, za którego według portalu "Transfermarkt" zapłacono 39 milionów euro. Znacznie mniej, bo "ledwie" 8 milionów euro kosztowało sprowadzenie z Manchesteru City Nathana Ake.
Obaj mogą wystąpić we wtorek przeciwko Górnikowi, bowiem w ostatniej chwili zostali zgłoszeni do europejskich pucharów. Wcześniej do kadry zgłoszony został 19-letni napastnik Sidiki Cherif, którego transfer kosztował 18 milionów euro. Na swoją szansę zaczekać będzie musiał Vedat Muriqi, którego sprowadzono z Majorki za 15,5 miliona euro.
Trzy dni do startu sezonu, trener ogłasza ws. gwiazdy. Nie pozostawił żadnych złudzeń
Górnik bojowo nastawiony przed meczem z gigantem. "Nie czujemy stresu"
Bardzo rzadko się zdarza, by polski zespół mierzył się na tak wczesnym etapie europejskich pucharów z zespołem dysponującym tak ogromnym budżetem i prawdziwym gwiazdozbiorem w kadrze. W obozie Zabrzan panuje jednak ostrożny optymizm, czego wyraz dano na poniedziałkowej konferencji prasowej.
- Nastawienie w szatni jest pozytywne, wiemy przeciwko komu gramy, jaki zespół na nas czeka. Bardzo mocny w ataku pozycyjnym, kontrze. Przygotowaliśmy się na to. (...) Nie ma jakiegoś wielkiego stresu, po prostu wszyscy się cieszymy z tego meczu. Będzie bardzo ciężko, ale w ogóle nie myślę o wyniku, tylko żebyśmy zagrali lepsze spotkanie, niż ostatnio - stwierdził kapitan Górnika Erik Janża.
Optymizmu nie tracił również trener Górnika Michal Gasparik. Słowak podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami przypomniał, że na dłuższy czas z gry z powodu złamanej ręki wypadł Jarosław Kubicki. Trener nie wykluczył natomiast debiutu sprowadzonego niedawno do klubu amerykańskiego defensora Maximiliana Dietza.
- Nie czujemy stresu, chłopaki chcą powalczyć. Faworyt jest jasny w tym dwumeczu, ale zawsze wszystko się musi zdecydować na boisku. (...) Są takie dwie ważne rzeczy, które spróbujemy wykorzystać, ale nie chce teraz o tym mówić. Na pewno musimy zagrać lepiej, niż przeciwko Lechowi. Chcemy nie tylko dobrze bronić, ale też być aktywni w ofensywie - skwitował Gasparik.
Mecz Górnika z Fenerbahce zostanie rozegrany we wtorek 21 lipca o godz. 20:00. Transmisja w Super Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 oraz na platformie Polsat Box Go. W serwisie Interia Sport dostępna będzie relacja tekstowa z tego spotkania.










