Reklama

Reklama

Gianluigi Buffon pozostał bez pucharu za wygranie Ligi Mistrzów

Gianluigi Buffon chyba nigdy nie wygra Ligi Mistrzów. Bramkarz Juventusu Turyn właśnie przegrał po raz trzeci w finale tych rozgrywek.

W sobotę na Millennium Stadium w Cardiff lepszy od "Starej Damy" okazał się Real Madryt. "Królewscy" zwyciężyli 4-1, dwie bramki dla nich zdobył Cristiano Ronaldo, a po jednej Casemiro i Marco Asensio. Honorowe trafienie dla pokonanych było dziełem Maria Mandżukicia.

Buffon w sobotę po raz trzeci wystąpił w finale Ligi Mistrzów. W 2003 roku Juventus zagrał z AC Milan. Przez 120 minut nie padły bramki, więc do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. W nich lepszy okazał się Milan, zwyciężając 3-2.

Reklama

Na następną szansę Buffon czekał do 2015 roku. Wtedy na jego drodze stanęła FC Barcelona. "Duma Katalonii" pokonała Juventus 3-1 i znowu bramkarz musiał obejść się smakiem.

W tym roku Buffon znowu miał okazję, by zapisać się do historii futbolu. W finale na Millennium Stadium w Cardiff jego Juventus stanął naprzeciw Realu Madryt.

Pierwsza połowa była jeszcze wyrównana, zakończyła się remisem 1-1, ale w drugiej dominowali już "Królewscy". Hiszpańska drużyna strzeliła trzy gole i to ona mogła cieszyć się z triumfu.

Czy to była ostatnia szansa na triumf w tych rozgrywkach Buffona? Bramkarz ma już 39 lat, a jego kontrakt z Juventusem wygasa za rok.

Buffon nie ma prawa narzekać na swoją karerę. We Włoszech wygrał wszystko, co mógł. W 2006 roku został mistrzem świata, a w sezonie 1998/99 z Parmą zwyciężył w Pucharze UEFA. Brak pucharu za Ligę Mistrzów będzie jednak dziegciem na jego usłanej miodem karierze.

Pawo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje