Flick wyznał, co naprawdę myśli o Lewandowski. Dosadne słowa przed hitem. Poszło w świat
Już za kilkadziesiąt godzin Robert Lewandowski i spółka zagrają w niekwestionowanym hicie 5. kolejki Ligi Mistrzów. 25 listopada zmierzą się oni bowiem z londyńską Cheslea. Wyjazdy na Stamford Bridge nigdy nie są łatwe, o czym doskonale wie Hansi Flick. Na przedmeczowej konferencja prasowej niemiecki szkoleniowiec wyznał, jak w jego odczuciu nieocenionym elementem składu, który może przeważyć na korzyść "Dumy Katalonii" jest polski snajper.

Barcelona zaliczyła dość mieszany start tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W pierwszej kolejce najważniejszego europejskiego trofeum drużyna Hansiego Flicka pokonała Newcastle 2:1. Później jednak Katalończycy musieli przełknąć gorycz porażki z broniącym tytułu PSG. Zespół odbił to sobie jednak kilka tygodni później, kiedy to rozgromił aż 6:1 Olympiakos. Gdy wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę, wówczas drużyna zaliczyła dość niespodziewany remis 2:2 z Clubem Brugge.
Z bilansem 2 zwycięstw, 1 remisu oraz 1 porażki "Duma Katalonii" plasuje się obecnie na 11. miejscu w tabeli. Gwarancję bezpośredniego awansu do fazy play-off daje dopiero 8. lokata, tak więc Flick i spółka muszą jeszcze trochę popracować, aby uniknąć dodatkowego dwumeczu.
Już 25 listopada zespół będzie miał okazję do poprawienia swojego bilansu, choć zadanie to z pewnością nie zapowiada się na łatwe. Tego dnia Barcelona uda się bowiem do Londynu, gdzie zmierzy się z lokalną Chelsea. Dodatkowym czynnikiem uniemożliwiającym wytypowanie zwycięzcy nadchodzącego pojedynku jest fakt, iż obydwie ekipy notują obecnie identyczny bilans meczowy. Barcelona ma jednak pewnego asa w rękawie, którego imię i nazwisko Flick zdecydował się wyjawić podczas przedmeczowej konferencji prasowej.
Flick nie szczędził pochwał w stronę Lewandowskiego przed hitem LM
Tym asem jest oczywiście nie kto inny jak Robert Lewandowski. Flick przyznał, że od powrotu z październikowego zgrupowania kadry gra Polaka wskoczyła na zupełnie inny poziom, co ma bezpośrednie przełożenie na cały zespół ze stolicy Katalonii.
"Myślę, że po przerwie październikowej grał lepiej. Zaczął bardzo wcześnie i wrócił w dobrej formie. Pokazał to zresztą w meczach. Teraz musi strzelać gole, to dla nas bardzo ważne. To ważne, żeby mieć takiego zawodnika jak on. On dodaje drużynie siły" - mówił Hansi Flick.
Forma Lewandowskiego jest dla Flicka szczególnie istotna. Niemiecki szkoleniowiec nie może bowiem swobodnie dysponować pełnią swojego składu. W trakcie tej samej konferencji przyznał on bowiem, że powracający po kontuzji Raphinha wciąż jest mocno niepewnym elementem drużyny i trzeba do niego podchodzić z dużą ostrożnością. W podobnym tonie Flick wypowiadał się również na temat Marcusa Rashforda. Nie potrafił jednoznacznie stwierdzić, czy w nadchodzącym hicie LM angielski napastnik dostanie swoją szansę, czy też będzie musiał zadowolić się oglądaniem meczu z ławki rezerwowych. W obliczu tak poważnych osłabień obecność dobrze dysponowanego Lewandowskiego może okazać się kluczem do rozprawienia się z angielskim gigantem.












