Flick wyszedł przed kamery i ogłosił. Przekaz do Lewandowskiego i kolegów. "Zbyt wiele"
W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów FC Barcelona zremisowała na wyjeździe z Newcastle United 1:1. Goście przegrywali niemal do ostatnich minut, w samej końcówce do wyrównania doprowadził Lamine Yamal. Po ostatnim gwizdku do dziennikarzy wyszedł Hansi Flick, który ocenił swoich piłkarzy za mecz przeciwko angielskiemu rywalowi.

Od 2015 roku FC Barcelona czeka na triumf w Lidze Mistrzów. W poprzedniej edycji było blisko, jednak lepszy w półfinale okazał się Inter Mediolan. Obecnie mistrzowie Hiszpanii rywalizują na etapie 1/8 finału. Tam trafili na Newcastle United.
Pierwszy mecz odbył się w Anglii, we wtorkowy wieczór. Zgodnie z decyzją Hansiego Flicka od początku po boisku biegał Robert Lewandowski. Polski napastnik zastąpił Ferrana Torresa. Naszemu rodakowi nie udało się trafić do siatki.
Oto co Flick powiedział na konferencji prasowej. Jasny przekaz
Przedstawiciel Premier League sprawił Katalończykom ogromne trudności, przede wszystkim wysokim i agresywnym pressingiem. Goście nie mogli złapać swojego rytmu gry, nie potrafili go narzucić, kreować wielu dogodnych sytuacji.
Premierowego trafienia doczekaliśmy się dopiero w 86. minucie. Harvey Barnes sprawił radość kibicom Newcastle. Ostatecznie Barcelona rzutem na taśmę wyszarpała remis po tym, jak w szóstej minucie doliczonego czasu gry Lamine Yamal wykorzystał rzut karny. Co do powiedzenia na konferencji prasowej miał Flick?
- Jak już mówiłem nie było nam łatwo, popełniliśmy zbyt wiele błędów. Kiedy mieliśmy piłkę było na prościej, ale nie mieliśmy jej zbyt często. Musimy to zaakceptować i poprawić to w przyszłym tygodniu - mówił niemiecki szkoleniowiec, cytowany przez portal fcbarca.com.
Barcelona była w posiadaniu futbolówki przez 54 proc. czasu gry. - Nie byliśmy wystarczająco dobrzy przy piłce. Straciliśmy mnóstwo piłek, popełniliśmy wiele prostych błędów. Newcastle zazwyczaj wygrywa takie spotkania, mają dynamikę i bardzo szybkich piłkarzy. Doceniam to, że broniliśmy się jako drużyna, gra w obronie była dzisiaj dobra - podkreśla trener.
W ofensywie mistrzowie Hiszpanii nie radzili sobie zbyt dobrze, jednak Flick może być zadowolony z tego, jak wyglądała linia obrony. - Mamy bardzo młody zespół, szczególnie na środku obrony. Świetne sobie radzą, dobrze jest widzieć ich rozwój i to, jak wzajemnie sobie pomagają. Mamy mnóstwo potencjału i musimy go wykorzystać. Pewne rzeczy są do poprawy i poprawimy je - zapowiada, chwaląc 19-letniego Pau Cubarsiego i 24-letniego Gerarda Martina.
Rewanż odbędzie się za tydzień w środę na Camp Nou.














