Reklama

Reklama

Fiorentina ograła Bayern 3-2, ale awansowali Bawarczycy

Piłkarze Fiorentiny przerwali serię 18 meczów bez porażki Bayernu Monachium, ale zwycięstwo 3-2 nie dało im awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Cieszyli się z niego Bawarczycy, którzy wygrali pierwszy mecz 2-1 i są w 1/4 finału dzięki większej ilości bramek strzelonych na wyjeździe.

"Fiołki" rozegrały bardzo dobry mecz, ale Bayern miał w składzie fantastycznego dzisiaj Arjena Robbena.

Reklama

Długo toczyła się wyrównana walka w środku pola i żadna z drużyn nie potrafiła na tyle zbliżyć się do bramki rywali, aby móc spróbować oddać groźny strzał. Bayern dłużej utrzymywał się przy piłce, ale w drugim kwadransie coraz odważniej atakowali gospodarze i w 28. minucie wykorzystali serię błędów Bawarczyków.

Po długiej wrzutce w okolice pola karnego Bayernu Holger Badstuber zamiast przyjąć piłkę, wybił ją na oślep. Błyskawicznie znalazł się przy niej Riccardo Montolivo i huknął z 25 metrów. Hans-Joerg Butt odbił piłkę, a Daniel Van Buyten przegrał pojedynek biegowy z Juanem Vargasem. Pomocnik Fiorentiny musiał strzelać z ostrego kąta, ale zrobił to tak perfekcyjnie, że piłka wylądowała w siatce.

Bayern oddał pierwszy strzał dopiero w 34. minucie. Stuprocentową okazję miał Arjen Robben, ale fantastycznie w bramce spisał się Sebastien Frey.

O niebo ciekawiej było w drugiej połowie. Jeśli fani Bayernu spodziewali się, że ich zespół ruszy do ataków po przerwie, to w pierwszych minutach przeżywali rozczarowanie. W 49. minucie Vargas nie wykorzystał dobrej okazji, a po chwili po serii katastrofalnych błędów obrońców zespołu z Monachium Alberto Gilardino dostał piłkę na czwarty metr, ale najwyraźniej zaskoczyła go nieporadność rywali, bo trafił prosto w bramkarza.

Trzy minuty później Bawarczycy nie mieli już tyle szczęścia. Gilardino efektownie dograł do zostawionego bez krycia Stevana Joveticia i było 2-0. Bayern poderwał do walki kapitan Mark Van Bommel, który wykorzystał idealne podanie Francka Ribery'ego. W 64. minucie "Viola" fetowała drugiego gola Joveticia (kolejny błąd Van Byutena), ale już kilkadziesiąt sekund później to Bayern był w ćwierćfinale, bo błyskawicznie odpowiedział Robben. Jego gol śmiało może konkurować o miano najpiękniejszego w obecnej edycji Ligi Mistrzów.

W 76. minucie Gilardino trafił do siatki, ale chwilę wcześniej był na dwumetrowym spalonym i sędzia bramki nie uznał. Cesare Prandelli wprowadzał nowych zawodników, a Fiorentina szturmowała bramkę rywali, lecz Bayern nie dał odebrać sobie awansu.

1/8 FINAŁU

FIORENTINA - BAYERN MONACHIUM 3-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Vargas (28.), 2-0 Jovetić (53.), 2-1 Van Bommel (60.), 3-1 Jovetić (64.), 3-2 Robben (65.)

Pierwszy mecz 1-2; awans Bayernu.

Fiorentina: Sebastien Frey - Lorenzo De Silvestri, Cesare Natali, Per Kroldrup, Felipe (79-Manuel Pasqual) - Riccardo Montolivo, Cristiano Zanetti, Marco Marchionni, Stevan Jovetić, Juan Vargas (82-Keirrison) - Alberto Gilardino.

Bayern: Hans-Joerg Butt - Philipp Lahm, Daniel van Buyten, Holger Badstuber, David Alaba - Arjen Robben, Mark van Bommel, Bastian Schweinsteiger, Franck Ribery (90+2-Danijel Pranjic) - Thomas Mueller, Mario Gomez (30-Miroslav Klose).

CZYTAJ TAKŻE

ARSENAL ROZGROMIŁ FC PORTO 5-0 - PRZECZYTAJ RELACJĘ

Dowiedz się więcej na temat: bramki | Monachium | mecz | AC Fiorentina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje