Reklama

Reklama

FC Porto - AS Roma 3-1 po dogrywce w 1/8 finału Ligi Mistrzów

FC Porto pokonało AS Roma 3-1 po dogrywce w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu włoski zespół wygrał 2-1.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo z tego meczu

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Roma dokonała aż sześciu zmian w porównaniu do spotkania w Rzymie. Do jedenastki wskoczyli: Robin Olsen, Rick Karsdorp, Juan Jesus, Diego Perotti, Ivan Marcano i Steven Nzonzi.

Natomiast w barwach "Smoków" w rewanżu zaprezentowali się wracający po kontuzji Moussa Marega i wracający po karencji za żółte kartki Jesus Corona.

Gospodarze musieli w środę wygrać, więc od początku byli aktywniejsi w ataku. Szczególnie aktywny był Corona. Meksykanin strzelał kilka razy z dystansu, ale bez powodzenia.

Porto na prowadzenie wyszło w 26. minucie po błędzie rywala. Kostas Manolas wyprowadzając piłkę z własnej strefy stracił ją na rzecz Maregi. Przejął ją Corona, podał do wybiegającego zza pleców Maregi, a ten zagrał do Soaresa, który tylko przyłożył stopę, trafiając do siatki.

Potem jeszcze mieliśmy w akcji dwóch Polaków odpowiadających za VAR. Szymon Marciniak i Paweł Gil musieli sprawdzić, czy przy podaniu Maregi do Soaresa nie było spalonego, ponieważ jednak decydowała linia piłki, uznali gola.

Roma odpowiedziała 11 minut później. Diego Perotti ściął z boku boiska w pole karne i został sfaulowany przez Edera Militao. Do "jedenastki" podszedł Daniele de Rossi, który wytrzymał ciśnienie, tuż przed strzałem zwolnił, wyczekał aż Casillas przyklęknął w lewą stronę i strzelił w przeciwną.

Stracony gol trochę podłamał "Smoki". Nie wiadomo jednak, czy nie większy problem miała Roma. W końcówce pierwszej połowy kontuzji doznał bowiem de Rossi, który musiał opuścić murawę. Zastąpił go Lorenzo Pellegrini, a opaskę kapitańską przejął Edin Dżeko.

Goście lepiej weszli w drugą połowę, ale potem do głosu doszli piłkarze Porto. W 49. minucie mogli prowadzić 2-1. Danilo podał na prawą stronę do Militao, który dośrodkował w pole karne, gdzie uderzeniem głową popisał się Soares, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później Soares zagrał do Maregi, który uderzył z pola karnego, jednak Olsen sparował piłkę na róg.

Gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie w 52. minucie. Karsdorp stracił piłkę przed własnym polem karnym, Corona dośrodkował w "16", gdzie Marega wyskoczył zza obrońców z i bliska pokonał Olsena.

W 58. minucie mieliśmy do czynienia z trochę komiczną sytuacją. Pepe i Dżeko przyłożyli czoło do czoła, a Bośniak padł na murawę jak rażony piorunem. Sędzia Cuneyt Cakir zachował się prawidłowo i obu piłkarzom pokazał po żółtej kartce.

Zarówno Pepe, jak i wcześniej ukarany Herrera, nie zagrają w kolejnym meczu Ligi Mistrzów.

Jeszcze w 78. minucie Otavio wrzucił piłkę w pole karne, gdzie z woleja złożył się wprowadzony niedawno Yacine Brahimi, ale trafił w Olsena.

Mecz zakończył się wynikiem 2-1, czyli potrzebna była dogrywka.

W niej pierwsi dogodną sytuację do strzelania gola stworzyli sobie gospodarze. W 94. minucie Alex Telles dośrodkował z lewej strony w pole karne, gdzie z pierwszej piłki uderzył Marega, ale ponad poprzeczką.

Natomiast w 111. minucie Perotti podał do Dżeko, który w polu karnym ograł Felipe, ale przestrzelił.

Chwilę później Bośniak miał jeszcze lepszą okazję na wyrównanie. Dżeko dostał piłkę od Bryana Cristante, był w sytuacji sam na sam, przerzucił piłkę nad Ikerem Casillasem, ale zrobił to za słabo i Pepe zdążył wybić ją sprzed linii.

Potem nastąpiła decydująca akcja Porto. Maxi Pereira wrzucił mocno piłkę w pole karne, która wyszła na aut bramkowy. To nie był jednak koniec. Znowu w akcji Marciniak i Gil. Tym razem jednak Cekir poszedł jeszcze sam sprawdzić na wideo i postanowił, że będzie rzut karny. Okazało się, że starający się dojść do piłki Fernando był przytrzymywany przez Alessandra Florenziego.

Do "jedenastki" podszedł Alex Telles i pewnie pokonał Olsena.

W samej końcówce mieliśmy jeszcze jedną kontrowersję. Wybiegający z pola karnego Patrik Schick przewrócił się naciskany przez Maregę. Znowu VAR, ale tym razem Cekir sam nie sprawdzał, zdał się na Marciniaka i Gila, którzy uznali, że Schick nie był faulowany.

Wreszcie koniec spotkania i to "Smoki" awansują dalej!

Losowanie par ćwierćfinałowych odbędzie się 15 marca w szwajcarskim Nyonie.

FC Porto - AS Roma 3-1 (2-1, 1-1). Raport meczowy

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Paweł Pieprzyca

Dowiedz się więcej na temat: fc porto | AS Roma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama