FC Barcelona zrównana z ziemią. "Żenująco". Nagle takie słowa o Szczęsnym
Porażka Barcelony z Paris Saint-Germain zdominiała przekaz medialny w Hiszpanii i nie tylko. Podopieczni Hansiego Flicka nie zaprezentowali się najlepiej, jak to możliwe i dość surowo postanowił ocenić ich, chociażby Tomasz Ćwiąkała, mówiąc o kompromitacji i żenadzie. Na pozytywną ocenę zasłużył jednak Wojciech Szczęsny.

- Moim zdaniem to była jedna z najgorszych drugich połów w wykonaniu Barcelony za kadencji Hansiego Flicka i w ogóle się rzadko zdarza, żeby Barcelona Flicka, przez jakiegokolwiek rywala, była tak zdominowana... - analizował Ćwiąkała w materiale na jego kanale YouTube.
Polski dziennikarz nie jest osamotniony w swojej ocenie. Hiszpańskie media od wczoraj skupiają się na porażce Barcelony przed własną publicznością i stylu, w jakim do tego doszło. Zdaniem Tomasza Ćwiąkały, "stłamszenie" drugiej linii "Blaugrany" było elementem, który przesądził o różnicy klas. Bez skutecznych pomocników, cały plan Katalończyków się zawalił.
Porażka Barcelony to nie koniec. "Wyglądało to żenująco", wydał wyrok po meczu
- Ogólnie ten mecz w wykonaniu Barcelony był przesłaby. Druga połowa, momentami to się ocierała - jak na standardy Barcelony - o delikatną kompromitację. Momentami Barcelona, jeśli chodzi o to, jak oddała kontrolę tego meczu - podkreślę po raz kolejny - jak na standardy Barcy, gdzie poprzeczka wisi bardzo wysoko - to wyglądało to dość żenująco - oceniał dalej Ćwiąkała.
Na dobre słowo z ust polskiego dziennikarza zasłużył m.in. Eric Garcia, który bezbłędnie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Nie zabrakło również docenienia Wojciecha Szczęsnego.
Polak niespodziewanie znów wskoczył do wyjściowego składu po tym, jak kontuzji nabawił się Joan Garcia, a były golkiper reprezentacji Polski jest jedyną opcją Hansiego Flicka. Marc-Andre ter Stegen dalej leczy się po operacji pleców, a Inaki Pena został wypożyczony do Elche.
Myślę, że on do siebie nie może mieć większych pretensji - nie licząc może jednego takiego nerwowego podania w kierunku Pau Cubarsiego w pierwszej połowie. Nie widać, po Wojciechu Szczęsnym nerwowości, wybicia z rytmu
FC Barcelona nie zbyt wiele czas na to, aby przeanalizować swoje błędy. Już w niedzielę zmierzą się w wyjazdowym meczu z Sevillą. Relacja tekstowa prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl.













