Reklama

Reklama

FC Barcelona - PSG 1-4. Puściły nerwy Pique i Griezmannowi. Wulgarna dyskusja

FC Barcelona przegrała we wtorek 1-4 z Paris Saint-Germain i ma tylko teoretyczne szanse na awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Na dodatek atmosfera w zespole daleka jest od idealnej - w czasie meczu ostrymi przekleństwami zaczęli rzucać do siebie Gerard Pique oraz Antoine Griezmann.

Barcelona przechodzi przez bardzo trudny okres. Od dawna jest jasne, że atmosfera wokół klubu jest niezwykle napięta - doprowadziła już do dymisji byłego prezydenta Josepa Marii Bartomeu, a sam Lionel Messi latem chciał odejść z zespołu. Nad klubem ciąży widmo finansowej katastrofy, a sportowo zespół też wygląda coraz gorzej.

We wtorek Paris Saint-Germain nie pozostawiło Katalończykom złudzeń, pokonując ich na Camp Nou aż 4-1. Trzy bramki dla paryżan zdobył rewelacyjny Kylian Mbappe.

Na domiar złego relacje między piłkarzami dalekie są od idealnych i ciężko mówić o poczuciu jedności w drużynie. We wtorek kibice dostali kolejny dowód na to, że Antoine Griezmann jest w zespole ciałem obcym.

Na pustym stadionie doskonale było słychać uwagi wymieniane między piłkarzami. Jeszcze przy stanie 1-1 Gerard Pique zaczął dyrygować zespołem, mocno przy tym przeklinając. W niewybredny sposób odpowiedział mu na to Griezmann, krzycząc w kierunku obrońcy: "pi**a twojej starej", co jest w Hiszpanii wulgarnym idiomem do ucieszenia oponenta. Pique odpowiedział Francuzowi tym samym.

Co więcej, media podały, że Griezmann tuż po zakończeniu spotkania opuścił Barcelonę i wyleciał do Francji. Trener Ronald Koeman dał swoim piłkarzom chwilę na wytchnienie, ale już w niedzielę 21 lutego jego drużyna zmierzy się w ligowym starciu z Cadiz.

Reklama

WG

Dowiedz się więcej na temat: Gerard Pique | Antoine Griezmann

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama