Reklama

Reklama

FC Barcelona - Manchester City 4-0 w Lidze Mistrzów

FC Barcelona pokonała Manchester City 4-0 w meczu trzeciej kolejki grupy C Ligi Mistrzów i jest liderem z kompletem punktów. Odpowiadający teraz za wyniki "Obywateli" Josep Guardiola na pewno nie będzie miło wspominał tego wieczoru.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z tego meczu

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Dla Pepa to był już drugi powrót do domu. Dwa lata temu, jako trener Bayernu Monachium przegrał na Camp Nou 0-3 w półfinale. Triumfował w rewanżu, ale w dwumeczu lepsza była Barcelona.

Do niedawna w ekipie z Katalonii występował jeszcze bramkarz Claudio Bravo, a epizod zaliczył także Nolito.

Trener Barcelony, Luis Enrique na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami utrzymywał, że Guardiola jest jego najlepszym przyjacielem, a on osobiście uważa go za najlepszego szkoleniowca na świecie, który preferuje ofensywną grę.

Kibice "Dumy Katalonii" z wielkim rozrzewnieniem wspominają epokę "Dream Teamu" Pepa, podczas której klub wywalczył 14 trofeów.

Guardiola w środę posadził na ławce Sergia Aguero, na środku ataku wystawiając Kevina de Bruyne'a.

Enrique miał problem tylko z obsadą prawej obrony, ostatecznie decydując się postawić na tej stronie Javiera Mascherano.

Już po 10 minutach musiał jednak dokonać pierwszej zmiany w tej formacji. Murawę opuścił Jordi Alba, a zastąpił go Lucas Digne. Reprezentantowi Hiszpanii odnowił się chyba uraz mięśnia, którego nabawił się 6 października w czasie meczu z Włochami w el. MŚ 2018.

To nie był jedyne osłabienie Barcelony w pierwszej połowie. W 28. minucie David Silva sfaulował wyprowadzającego piłkę Gerarda Pique. Obrońca "Dumy Katalonii", po interwencji sztabu medycznego, wrócił jeszcze do gry, ale po 11 minutach musiał zejść z boiska, a pojawił się na nim Jeremy Mathieu.

W tym momencie gospodarze prowadzili już 1-0. W 17. minucie Lionel Messi przejął piłkę na prawej stronie, podciągnął do przodu, podał do Andresa Iniesty, który odegrał na środek pola karnego, gdzie powinien przejąć ją Fernandinho, ale się potknął i wyłożył jak długi, co wykorzystał Argentyńczyk, ogrywając Bravo i strzelając gola.

Barcelony przez większą część pierwszej połowy była lepsza, ale w końcówce przycisnęli "Obywatele".

Zaczęło się od 38. minuty, kiedy David Silva podał do Nolito, którego uderzenie obronił Marc-Andre ter Stegen. To był pierwszy celny strzał gości w tym meczu.

Chwilę później po indywidualnej akcji Ilkaya Guendogana niemiecki bramkarz popisał się skuteczną paradą, parując piłkę do boku.

Ataki Manchesteru City były groźne, ale tuż przed przerwą piłkarze "Dumy Katalonii" mieli też szansę na drugiego gola. Messi podał do Luisa Suareza, którego strzał nogami obronił Bravo, a potem przeniósł piłkę rękami niczym siatkarz nad poprzeczką.

"Obywatele" kontynuowali dobrą grę na początku drugiej połowy. Wszystko jednak posypało się w 53. minucie, kiedy Bravo zobaczył czerwoną kartkę. Chilijczyk wyszedł poza pola karne chcąc wybić piłkę, ale zrobił to fatalnie, podając wprost pod nogi Suareza. Urugwajczyk starał się przelobować bramkarza, ale ten odbił piłkę rękami. Sędzia musiał wyrzucić Bravo z boiska. Do bramki MC wszedł Willy Caballero, zmieniając Nolito.

Barcelona szybko wykorzystała przewagę liczebną. W 61. minucie de Bruyne stracił piłkę na wysokości koła środkowego, Iniesta natychmiast podał do Messiego, który uderzył sprzed kola karnego na tyle precyzyjnie, że Caballero nie miał szans na interwencję.

Osiem minut później było już 3-0. Guendogan wycofywał piłkę w kierunku własnej bramki, przejął ją Suarez, wyłożył Messiemu, który skierował futbolówkę do siatki.

Tym samym Argentyńczyk skompletował drugiego hat-tricka w bieżącym sezonie Ligi Mistrzów. Tyle samo bramek wbił Celticowi Glasgow w pierwszej kolejce.

Obie drużyny kończyły spotkanie w "10", ponieważ Mathieu w przeciągu kilku minut zobaczył dwie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną, w 74. opuszczając murawę.

Barcelona mogła wygrać jeszcze wyżej, ponieważ Aleksandar Kolarov sfaulował w polu karnym Messiego, jednak strzał Neymara z "jedenastki" w 87. minucie obronił Caballero.

Brazylijczyk zdobył jednak w środę bramkę. Dwie minuty później, po podaniu do Messiego, wymanewrował dwóch rywali i posłał piłkę do siatki uderzeniem z pola karnego.

FC Barcelona - Manchester City 4-0 (1-0)

Bramki: Lionel Messi (17., 61., 69.), Neymar (89.).

Sędziował Milorad Mażić (Serbia).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy C Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Luis Enrique | Manchester City | Pep Guardiola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje