Fatalny początek dla Lecha, kontuzja już w 7. minucie. Wypadł ważny gracz
Zdecydowanie nie tak powinien wyglądać początek meczu 3. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą Lecha Poznań. Pierwszym poważnym wydarzeniem na boisku był poważny faul Milosa Veljkovica na Robercie Gumnym. Ten początkowo wstał o własnych siłach i chciał kontynuować grę, lecz ból okazał się zbyt silny i ten opuścił boisko po zaledwie... 7. minutach.

Przed niezwykle trudnym zadaniem we wtorek stanął Lech Poznań. Aktualny mistrz Polski przystąpił do walki w drugim spotkaniu 3. rundy kwalifikacji do fazy ligowej Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą, aby myśleć o awansie dalej, musi odrobić dwie bramki straty z pierwszego meczu.
Z tego względu podopieczni Nielsa Frederiksena przystąpili do gry w bardzo odważny sposób. Już w 2. minucie z piłką na 20 metrów przed bramką znalazł się Robert Gumny, który próbując przedostać się w pole karne został brutalnie sfaulowany przez Milosa Veljkovica.
Wejście to nie pozostawiło arbitrowi spotkania żadnych wątpliwości, przez co Francois Letexier błyskawicznie pokazał obrońcy żółtą kartkę. Niepokojąco wyglądała jednak sytuacja Gumnego, który przez długi czas nie mógł podnieść się z boiska. Na murawie pojawili się medycy Lecha.
Reprezentant Polski został opatrzony i wydawać się mogło, że interwencja sztabu medycznego przyniosła oczekiwany efekt. Rzeczywistość okazała się być zupełnie inna.
Gumny kontuzjowany, zmiana już w 7. minucie
Po chwili Lech wykonał rzut wolny, a Gumny normalnie poruszał się po boisku. Po chwili ten jednak nie był wstanie poruszać się normalnie, a Niels Frederiksen był zmuszony do zmiany gracza. Co więcej, defensor nie opuścił boiska o własnych siłach, a został z niego zwieziony.
W miejsce Gumnego na do gry wkroczył Filip Szymczak.














