Reklama

Reklama

David Moyes: Stoimy przed dużą szansą

David Moyes, menedżer Manchesteru United, sądzi, że jego drużyna stoi przed "dużą szansą" na wyeliminowanie Bayernu Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

W pierwszym meczu rozegranym na Old Trafford padł co prawda remis 1-1, który w trochę lepszej sytuacji sytuuje broniących trofeum Bawarczyków, ale szkocki szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

Reklama

"Ten występ to już bardziej to, czego można się po tym zespole spodziewać. Jestem z niego zadowolony, ale zawiedziony końcowym wynikiem" - powiedział Moyes.

"W Lidze Mistrzów prezentujemy się bardzo dobrze i w przyszłym tygodniu w Monachium będziemy musieli pokazać się z jak najlepszej strony. Wiemy, że trzeba zdobyć bramkę, ale stworzyliśmy sobie dużą szansę" - dodał opiekun "Czerwonych Diabłów".

Manchester United objął prowadzenie po celnej główce Nemanji Vidicia, ale w tym momencie powinno być już 2-0 dla gospodarzy, gdyż w pierwszej połowie sytuacji sam na sam z Maneulem Neuerem nie wykorzystał Danny Welbeck.

Wyrównał Bastian Schweinsteiger, który w końcówce wyleciał z boiska w konsekwencji dwóch żółtych kartek. Niemiec miał pretensje, że przy drugim upomnieniu nie faulował Wayne'a Rooneya, który "zanurkował", by wpłynąć na sędziego.

Josep Guardiola, trener Bayernu, nie posunął się tak daleko, ale nie zgodził się z decyzją hiszpańskiego sędziego Carlosa Velasco Carbello, z którym zresztą uciął sobie pogawędkę po spotkaniu.

"To bardzo dobry sędzia, bardzo dobrze prowadził te zawody, ale to nie była słuszna decyzja" - stwierdził szkoleniowiec monachijczyków.

"Żeby jednak wygrać Ligę Mistrzów trzeba przezwyciężyć wszystko. W piłce takie rzeczy się zdarzają" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje