Reklama

Reklama

Dają pół miliona zł kibicowi, ale chętnych jak na lekarstwo

Niespełna trzy tysiące biletów sprzedał do tej pory mistrz Chorwacji Dinamo Zagrzeb na mecz piłkarskiej Ligi Mistrzów z Paris St. Germain. Według bałkańskich mediów, to fiasko akcji "milion dla kibica".

Tydzień temu zawodnicy Dinama poinformowali o nietypowym pomyśle, który miał zachęcić fanów do przyjścia na stadion w dniu 24 października. Postanowili ze swych premii przeznaczyć milion kun (ok. 560 tysięcy złotych) dla jednego, wylosowanego kibica.

Reklama

Szybko jednak zastrzegli, że wypłacą całą kwotę, jeśli na obiekcie Masimir pojawi się co najmniej 25 tysięcy ludzi, zaś 150 tys. kun (84 tys. złotych), gdy przyjdzie 15 tys. osób.

Jak poinformowała gazeta "Vecernji List", na niespełna dwa tygodnie przed spotkaniem zanosi się na fiasko akcji. Sympatycy mistrza Chorwacji nabyli tylko 2805 wejściówek.

W sondażu aż 85 proc. internautów stwierdziło, że pomysł od początku nie miał szans powodzenia. Nieliczni wciąż mają nadzieję, że stadion się zapełni.

Dinamo rozpoczęło rozgrywki LM od dwóch porażek po 0:2 - u siebie z FC Porto i na wyjeździe z Dynamem Kijów. Na meczu z Portugalczykami było zaledwie 4683 widzów. To trzecia najgorsza frekwencja w 20-letniej historii prestiżowej Champions League. Chorwackich kibiców nie zachęcają też wyniki, bowiem podopieczni trenera Ante Cacica przegrali już osiem spotkań z rzędu w Lidze Mistrzów, wliczając też dwa poprzednie sezony.

Dowiedz się więcej na temat: Dinamo Zagrzeb | Paris Saint-Germain | Liga Mistrzów | kibice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama