Reklama

Reklama

CSKA Moskwa - Bayern Monachium 1-3

Mróz nie jest straszny piłkarzom Bayernu Monachium, którzy w Moskwie wygrali pewnie z CSKA 3-1 (1-0) w meczu 5. kolejki grupy D Ligi Mistrzów. Bawarczycy odnieśli dziesiąte z rzędu zwycięstwo w Champions League. Tym samym broniący tytułu Bayern poprawił osiągnięcie Barcelony z lat 2002-2003.

Mecz na Arena Chimki w Moskwie toczył się w trudnych warunkach atmosferycznych. Padał śnieg, a temperatura wynosiła minus 7 stopni Celsjusza.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie z animuszem. Bayern przetrwał napór CSKA i wyprowadził w 17. minucie zabójczy cios. Thomas Mueller świetnie podał do Arjena Robbena, który kapitalnie uderzył bez namysłu, a piłka wpadła do bramki CSKA tuż przy słupku.

Stracony gol wyraźnie podciął skrzydła gospodarzom. Podopieczni Pepa Guardioli grali natomiast swobodnie, pewni swoich umiejętności.

W 36. minucie mogło być 2-0 dla gości, ale po dośrodkowaniu Robbena z rzutu wolnego Dante nie trafił w piłkę będąc 6 metrów przed bramką. Kilka minut później Mario Goetze popisał się ładną centrą. Muellerowi zabrakło jednak kilku centymetrów, żeby sięgnąć piłkę.

W doliczonym czasie gry swoją szansę mieli zawodnicy CSKA. Keisuke Honda podał w pole karne do Ahmeda Musy, któremu skutecznie przeszkodził w oddaniu celnego strzału wracający Javi Martinez.

Początek drugiej połowy należał do CSKA. Sam Honda miał dwie znakomite okazje, żeby doprowadzić do remisu i obie zmarnował. Najpierw Japończyk stanął oko w oko z Manuelem Neuerem, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i w efekcie bramkarz Bayernu wygarnął mu piłkę spod nóg. Następną szansę Hondzie wypracował Kirił Nababkin jednak Japończyk z trzech metrów nie trafił czysto w piłkę.

Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 56. minucie Mario Goetze zdecydował się na rajd. Były piłkarz Borussii Dortmund mijał rywali jak slalomowe tyczki i w końcu idealnie przymierzył z 12 metrów. Igor Akinfiejew nie miał najmniejszych szans.

W końcu powody do radości mieli kibice CSKA. W 60. minucie sędzia Antony Gautier podyktował rzut karny dla gospodarzy za zagranie ręką Dante. "Jedenastkę" wykorzystał Honda, przywracając nadzieję na korzystny wynik.

Podrażniony Bayern odpowiedział jednak błyskawicznie. W 64. minucie Goetze trafił w słupek, ale piłkę przejął Robben, którego w polu karnym faulował Gieorgij Szczennikow. Arbiter bez wahania wskazał na "wapno". Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Mueller.

Gospodarze ambitnie walczyli do końca. W 79. minucie kapitalnie uderzył Zoran Toszić, a Bayern przed stratą gola uratowała poprzeczka. W końcówce groźnie z rzutu wolnego strzelił jeszcze Rasmus Elm, ale Neuer nie dał się pokonać.

Dzięki wygranej w Moskwie Bayern zrobił duży krok w kierunku awansu do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie. W drugim meczu tej grupy - Manchester City, nie bez trudu - pokonał Viktorię Pilzno 4-2.

Reklama

CSKA Moskwa - Bayern Monachium 1-3 (0-1)


Bramki: 0-1 Robben (17.), 0-2 Goetze (56.), 1-2 Honda (61. - rzut karny), 1-3 Mueller (65. - rzut karny)

Manchester City - Viktoria Pilzno 4-2

Wyniki, terminarz i tabela grupy D Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje