Reklama

Reklama

CSKA Moskwa - Bayer Leverkusen 1-1 w Lidze Mistrzów

Bayer Leverkusen długo prowadził na wyjeździe z CSKA Moskwa, ale na kwadrans przed zakończeniem spotkania gospodarze wykorzystali rzut karny i wywalczyli cenny remis 1-1 w meczu 5. kolejki rozgrywek grupy E Ligi Mistrzów.

Już w 4. min CSKA wyprowadziło świetną kontrę, autorstwa Fiodora Czałowa, który popisał się znakomitym sprintem z własnej połowy. W kluczowym momencie idealnie podał do Aleksandra Gołowina, lecz ten dokumentnie zmarnował wyśmienitą sytuację. Gołowin fatalnie przyjął sobie piłkę, ta odskoczyła mu od nogi i został uprzedzony przez wysoko interweniującego bramkarza Bernda Leno.

Na odpowiedź Bayeru nie trzeba było długo czekać. W 7. min świetne podanie w polu karnym otrzymał Hakan Calhanoglu, ale z ostrego kąta minimalnie chybił strzałem obok dalszego słupka.

Reklama

W 11. min przed doskonałą szansą na zrehabilitowanie się stanął Gołowin. Pomocnik moskiewskiego zespołu przejął, blisko pola karnego, fatalne zagraną piłkę w poprzek boiska przez Ömera Topraka. Wtedy zdecydował się na drybling, ale trafił w nogę bramkarza Bernda Leno.

Bayer objął prowadzenie w 16. min po golu Kevina Vollanda. Bramkowa akcja rozpoczęła się od rzutu wolnego na połowie CSKA, a wypieszczonym podaniem z głębi pola popisał się Kevin Kampl. Volland wyskoczył zza pleców obrońców, przyjął piłkę i pewnym strzałem pokonał Igora Akinfiejewa.

Po kwadransie zawodnicy CSKA, na małej przestrzeni, sprytnie rozegrali piłkę na prawym skrzydle, po czym futbolówka trafiła do będącego kilka metrów przed bramką Alana Dżagojewa. Ten odwrócił się i huknął, jak z armaty, ale nad poprzeczką.

W 37. min byliśmy świadkami słusznie nieuznanego gola dla Bayeru, zdobytego przez Calhanoglu. Sytuację sprokurował wysokim wyjście Akinfiejew, który poza polem karnym stoczył walkę z dwoma rywalami, ale przewinił grą ciałem i sędzia podyktował rzut wolny.

W 61. min na strzał z dystansu zdecydował się Dżagojew, ale uderzenie było anemiczne, a do tego piłka po koźle wpadła wprost w ręce bramkarza.

W 63. min zaskakujący strzał z rzutu wolnego oddał Calhanoglu. Turek bardzo mocno podkręcił piłkę, ale nie trafił w światło bramki.

Po sześciu minutach gospodarze powinni doprowadzić do remisu. Z najbliższej odległości strzelał Gołowin, futbolówka prześlizgnęła się między nogami interweniującego Leno, ale bramkarz wykazał się przytomnością i w ostatniej chwili nakrył ciałem piłkę tuż przed linią bramkową.

W 75. min opłakany w skutkach błąd popełnił Benjamin Henrichs, który niebezpiecznie wystawioną nogą sfaulował w polu karnym Mario Fernandesa i sędzia wskazał na "wapno". Piłkę na jedenastym metrze ustawił Bibras Natcho, strzelił po ziemi w prawy róg bramki i trafił do siatki. Leno wyczuł intencje, ale nie zdołał skutecznie interweniować.

Po chwili znakomitą sytuację miał nieobstawiony w polu karnym Dżagojew, ale zmarnował "setkę", a na jego szczęście sędzia liniowy zasygnalizował minimalną pozycję spaloną.

W 80. min bliski drugiego gola w meczu był Kevin Volland. Napastnik Bayeru pomylił się nieznacznie i trafił w słupek.

Mecz został przedłużony o dwie minuty, ale wynik tego trzymającego w napięciu spotkania nie uległ zmianie.

CSKA Moskwa - Bayer Leverkusen 1-1 (0-1)
Bramki:
 Natcho (75. karny) - Volland (16.)

Zobacz raport meczowy

Sprawdź sytuację w grupie E Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL