Reklama

Reklama

Club Brugge - Manchester City. Są zatrzymania po ataku na kibica

Belgijska policja zatrzymała pięć osób w związku z atakiem na kibica Manchesteru City, do jakiego doszło pod Brugią po zakończeniu meczu Ligi Mistrzów między "The Citizens" i Club Brugge. Pobity wówczas mężczyzna znajduje się w ciężkim stanie.

Przypomnijmy - 19 października w Belgii Manchester City pokonał bez problemu 5-1 "Niebiesko-Czarnych" i dopisał do swojego kolejne trzy punkty. Więcej niż o całkiem okazałym wyniku mówiło się jednak o wydarzeniach po meczu - na jednej ze stacji benzynowych poza Brugią doszło do napaści na jednego z kibiców "The Citizens", który po tym ataku wylądował w szpitalu w stanie zagrażającym życiu. Club Brugge - Manchester City

Reklama

Club Brugge - Manchester City. Kibic został zaatakowany w trakcie postoju przy drodze

Portal BBC Sport podał w środę nieco więcej informacji na temat tego bardzo przykrego incydentu. Do zdarzenia doszło ok. 45 km od Brugii, tuż przy drodze E40. 63-letni Belg, który został ofiarą ataku, był od lat fanem City i często jeździł na mecze swojej ukochanej drużyny. Tamtego wieczoru miał na sobie szalik angielskiej ekipy - przyodziany w niego wszedł do sklepu znajdującego się na stacji benzynowej.

Tam inny mężczyzna - kibic Club Brugge - odebrał mu szalik i wyszedł przed budynek. Kibic City poszedł za nim, by przejąć na powrót swoją własność, ale człowiek, który go okradł, nie był sam - na stacji zjawił się w towarzystwie kilku innych fanów belgijskiego zespołu. Wówczas doszło do konfrontacji w wyniku której 63-latek otrzymał cios w tył głowy, upadł i został tak pozostawiony, leżąc na ziemi.

Na miejsce zostały wezwane po chwili służby medyczne, ale stan kibica City jest bardzo poważny - lekarze określili go jako zagrażający życiu. Jedyną dobrą stroną całej sytuacji jest na razie fakt, że - jak informuje BBC Sport - belgijskiej policji jeszcze tej samej nocy udało się zatrzymać pięć osób, które są podejrzane o pobicie mężczyzny. Wszyscy trafili na razie do aresztu.

Manchester City i Club Brugge wydały specjalne oświadczenia

Oba kluby - Manchester City i Club Brugge - wydały w związku z tą sprawą oświadczenia. "The Citizens" stwierdzili, że są "zszokowani i zasmuceni" tym incydentem, podkreślili również, że myślami są wraz z rodziną i przyjaciółmi hospitalizowanego fana.

Club Brugge z kolei zdecydowanie potępił zachowanie swoich kibiców podkreślając, że belgijska drużyna jest przeciwko aktom przemocy, zarówno tym, do których dochodzi na stadionie, jak i tym, które zdarzają się poza nim. Jak podkreślono, w klubie wszyscy są "przerażeni" tym, co się wydarzyło.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy