Reklama

Reklama

Carlo Ancelotti: Nie muszę rozmawiać z Lewandowskim o jego wywiadzie

Wywiad Roberta Lewandowskiego dla "Spiegla", w którym skrytykował politykę transferową Bayernu Monachium, wywołał wielkie poruszenie w niemieckim futbolu. Na słowa Polaka zareagowali szefowie mistrza Niemiec, z kolei trener Carlo Ancelotti, twierdzi, że nie zamierza rozmawiać z "Lewym" na ten temat.

Prezydent Bayernu Uli Hoeness powiedział niedawno, że nie ma zamiaru wykładać 100 mln euro na jednego piłkarza pomimo tego, że klub jest w świetnej kondycji finansowej. Z kolei "Lewy" podważył tę filozofię i powiedział, że jeśli Bayern chce odnosić sukcesy, to nie może oszczędzać tylko musi pozyskiwać piłkarzy światowej klasy.

Reklama

Na słowa Polaka bardzo ostro zareagował szef klubu Karl-Heinz Rummenigge i zagroził: "Kto publicznie krytykuje klub lub kolegów z drużyny, będzie miał do czynienia ze mną osobiście".

Z kolei prezes klubu Uli Hoeness stwierdził, że bardziej niż słowa Polaka martwi go słaba forma jego piłkarzy.

Co na to trener Carlo Ancelotti? "Nie muszę rozmawiać z Robertem Lewandowskim o jego wywiadzie. Porozmawiam z nim za to o jutrzejszym meczu" - odpowiedział włoski trener dzień przed spotkaniem Bayernu z Anderlechtem Bruksela w Lidze Mistrzów.

Mistrzowie Niemiec rozpoczynają grę w elitarnych rozgrywkach w trudnej sytuacji. Ich forma pozostawia sporo do życzenia, w sobotę przegrali z Hoffenheim 0-2 w Bundeslidze, klubem wstrząsnął wywiad "Lewego", a na dodatek Mario Basler podzielił się plotką, że Ancelotti już zimą przeniesie się do zespołu z ligi chińskiej. Trener zdementował tę informację, nazywając ją "żartem".

Ancelotti zapewnił, że we wtorkowym meczu będzie mógł zagrać Jerome Boateng. Zabraknie natomiast kontuzjowanych Davida Alaby i Juana Bernata oraz zawieszonego Arturo Vidala.

W poprzednim sezonie Bayern odpadł z Ligi Mistrzów już w ćwierćfinale, ale Ancelotti jest przekonany, że teraz ma silniejszy zespół, który stać na więcej. "Sądzę, że nasz skład jest silniejszy i nowi piłkarze podnieśli jakość drużyny" - powiedział nawiązując do transferów Corentina Tolisso z Olympique Lyon i Jamesa Rodrigueza, który został wypożyczony z Realu Madryt.

"Nie jesteśmy jeszcze na tym samym poziomie, co w drugiej części ubiegłego sezonu. Uważam, że byliśmy wtedy w wysokiej formie. Możemy jednak być jeszcze lepsi" - zapewnił.

W jaki sposób piłkarze Anderlechtu mogą najbardziej zagrozić Bayernowi? "Są dobrzy i często grają długimi podaniami, a do tego są szybcy" - skomentował Ancelotti.

Początek wtorkowego meczu w Monachium o godz. 20.45.

MZ

Liga Mistrzów (grupa B) - zobacz terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje