Byli o krok od przejść do historii. Absolutny kosmos, Lewandowski drżał o swój rekord
28 kwietnia 2026 kibice piłki nożnej byli świadkami prawdziwej uczty. Pojedynek Bayernu Monachium z PSG z miejsca okrzyknięty został przez światowe media jednym z najlepszych starć w historii dyscypliny. Co ciekawe, niemieccy i francuscy zawodnicy otarli się o wyrównanie dotychczasowego rekordy najważniejszych europejskich rozgrywek. Ten wciąż pozostaje jednak w rękach Roberta Lewandowskiego, Bayernu Monachium i... Barcelony.

Zapewne wielu kibiców skrycie liczyło na to, że pojedynek Bayernu Monachium z PSG, który zaserwowały nam tegoroczne półfinały Ligi Mistrzów, dostarczy niezapomnianych emocji. Prawdopodobnie mało kto mógł jednak przewidzieć, jak historyczne widowisko przygotowali dla nas dwaj europejscy hegemoni.
Spotkanie, które 28 kwietnia 2026 roku rozegrane zostało na słynnym Parc des Princes, spokojnie można określić mianem magicznego. Obydwa zespoły prezentowały nieprawdopodobny wręcz poziom piłkarskich umiejętności, co w połączeniu z nadludzką wydolnością zawodników, gwarantowało emocje aż do ostatniego gwizdka arbitra. Ostatecznie, spotkanie to zakończyło się hokejowym wręcz wynikiem 5:4.
Momentalnie po zakończeniu rywalizacji rozpoczęła się szeroka dyskusja na temat umieszczenia tego pojedynku w panteonie najlepszych piłkarskich meczów w historii. Wszystkie aspekty tego starcia zdecydowanie bowiem przewyższały wszelkie możliwe oczekiwania.
Strzelili 9 goli w meczu LM. Do Lewandowskiego zabrakło im naprawdę niewiele
Historia Ligi Mistrzów widziała już kilka spotkań, które uraczyły nas pokaźną liczbą goli. Na szczycie tej listy znajduje się mecz Borussii Dortmund z Legią Warszawa z 2016 roku. W polsko-niemieckiej rywalizacji padło wówczas aż 12 goli (8:4 dla graczy z Dortmundu). Nieco mniej, bowiem 11 goli padło natomiast w rywalizacji: AS Monaco - Deportivo La Coruna z 2003 roku (8:3) oraz Bayern Monachium - Dinamo Zagrzeb z 2024 roku (9:2). Co łączy wymienione spotkania? Wszystkie one odbyły się w fazie grupowej lub ligowej Ligi Mistrzów.
Jak sprawa najbardziej obfitego w bramki meczu ma się natomiast w przypadku fazy pucharowej? Tutaj do wyrównania rekordu zabrakło naprawdę niewiele. Ten dzierży bowiem spotkanie, rozegrane 14 sierpnia 2020 roku. To właśnie wtedy, w ramach ćwierćfinału LM, trafiły na siebie FC Barcelona oraz Bayern Monachium. W specyficznych pandemicznych warunkach doszło do prawdziwego pogromu.
Już w pierwszej połowie Bawarczycy zdołali strzelić aż 4 gole, tracąc przy tym tylko jedną bramkę samobójczą. W drugiej odsłonie kibice mogli obserwować niemalże bliźniaczą sytuację. W 82. minucie, przy wyniku 5:2, swoją cegiełkę do pokaźnego wyniku dołożył także Robert Lewandowski, reprezentujący wówczas barwy Bayernu. Ostatecznie mecz ten zakończył się rezultatem 8:2. Sprawia to, że do dziś rywalizacja ta dzierży miano spotkania fazy pucharowej LM, w którym padła największa liczba goli.











