Burza w Hiszpanii po meczu Realu, tak mówią o porażce. O jednym szczególnie głośno
Kolejny raz Real Madryt nie popisał się i przegrał spotkanie. Tym razem ekipa Xabiego Alonso uległa na własnym stadionie 1:2 Manchesterowi City i zanotowała drugą porażkę z rzędu. Rywalizacja ta szerokim echem odbiła się w hiszpańskich mediach, które licznie rozpisują się o "Królewskich". Co ciekawe, szczególnie głośno jest o sytuacji wspomnianego Alonso, który zdaje się być na wylocie z klubu.

Zdecydowanie nie jest to sezon marzeń w wykonaniu Realu Madryt. Przed rozpoczęciem kampanii wydawało się, że ekipa przejęta przez Xabiego Alonso wróci do formy, gdy zdobywała mistrzostwo Hiszpanii oraz wygrywała Ligę Mistrzów, lecz tak się nie stało. Co więcej, na głównego winowajcę wyrasta... właśnie Alosno. Dużo mówiło się o konflikcie na linii trener - piłkarze, a do tego na jego niekorzyść działały niezbyt dobre wyniki.
W końcu Real stracił prowadzenie w LaLidze, a jego strata do liderującej Barcelony wynosi już cztery punkty. Po niespodziewanej porażce z Celtą Vigo 0:2 w mediach pojawiły się informacje, jakoby środowe spotkanie w ramach 6. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów z Manchesterem City było meczem o posadę Hiszpana.
Finalnie mimo bardzo dobrego fragmentu pierwszej połowy i prowadzenia 1:0 górą 2:1 wyszła ekipa z Anglii. Osiągnięcie dobrego wyniku Alonso i spółce z pewnością utrudniły kontuzje, jakie ostatnio się przytrafiły. Na boisku nie zobaczyliśmy Kyliana Mbappe, a do tego na kilka miesięcy wypadł jeden z filarów defensywy, Eder Militao.
W hiszpańskich mediach tuż po ostatnim gwizdku rozpoczęła się prawdziwa burza. Poza postawą drużyny sondowana jest także przyszłość Xabiego Alosno. Zdaniem "Sportu" przegrana z Manchesterem City na Bernabeu to rozczarowanie. Do tego nie zabrakło wzmianki o 44-letnim opiekunie "Królewskich".
- Real Madryt dodaje nowe rozczarowanie. Po porażce z Celtą, kolejny mecz przegrany na Bernabeu przeciwko Manchesterowi City, który potrafił poradzić sobie z otwierającą bramką Rodrygo. Zobaczymy, co stanie się z Xabim Alonso, który nie do końca znalazł klucz i który jest coraz częściej kwestionowany - czytamy.
To nie koniec, tak piszą o Realu. Złe słowa
"Marca" natomiast wprost komentuje grę zespołu. Jej zdaniem w przypadku zwolnienia Alonso dojdzie do niego z powodu niewystarczającej gry piłkarzy. Jak już wspomnieliśmy, na boisku z powodu problemów zdrowotnych nie pojawił się Kylian Mbappe, a to właśnie on jest liderem zespołu w tym sezonie.
- Jeśli to był ostatni mecz Xabiego Alonso, to nie z powodu bezczynności trenera, który kilkakrotnie zmieniał taktykę, ale to nie wystarczyło. Między innymi dlatego, że gra o zwycięstwo bez Mbappé jest katastrofalna. Reszta drużyny nie strzela goli. Nawet jeśli Rodrygo wróci - napisano.
Kilka słów o Realu napisał także "As". Jak przekazano w artykule, Alonso mimo porażki zdaje się niewiele zyskać. Do tego doszła także delikatna poprawa wizerunku drużyny. Takie słowa mogą kibicom Realu dodać nieco otuchy, bowiem podczas meczu z Celtą (0:2) ich ulubieńcy zaprezentowali się bardzo źle.
- Pozostaje wątpliwość: trudno określić, czy Real Madryt umiera, czy zapada w sen zimowy. W meczu z City przedłużyli swoją niefortunną passę, ale w pewnym stopniu uratowali swój wizerunek. Xabi Alonso nie opuścił meczu ani lepszy, ani gorszy niż na jego początku. Jeśli już, to otrzymał niewielkie wzmocnienie - przekazano.
Następny mecz Real Madryt rozegra już w niedzielę o 21:00. Będzie to starcie z Deportivo Alaves w ramach 16. kolejki rozgrywek LaLiga.














