Burza po hicie LM. Tego nikt nie przewidział. Teraz wszyscy wskazują na Legię
Przez noc nic się nie zmieniło. Od rana cała piłkarska Europa mówi tylko o jednym. Epicki półfinał Ligi Mistrzów z Paryża usunął na drugi plan wszystkie inne tematy. Po fantastycznym spektaklu PSG pokonał Bayern 5:4. Hokejowy rezultat nie jest niczym nowym w kronikach Champions League. Na szczycie snajperskiego rejestru nadal pozostaje jednak... Legia Warszawa.

Starcie PSG z Bayernem to dla wielu przedwczesny finał obecnej edycji Ligi Mistrzów. Wtorkowa konfrontacja potwierdziła, że mierzą się dwaj godni siebie rywale. Mistrz Francji pokonał mistrza Niemiec 5:4.
Taka kanonada to w Champions League rzadkość, ale nie ewenement. Niejednokrotnie padały już rezultaty dwucyfrowe. Po spektaklu na Parc des Prines przypomnieliśmy sobie, że w najgłośniejszej do tej pory strzelaninie brała udział Legia Warszawa.
Liga Mistrzów. Legia wciąż na szczycie osobliwego rankingu UEFA. W tym meczu padło aż 12 bramek
Do pamiętnego spotkania doszło blisko dekadę temu. W sezonie 2016/17 legioniści przebrnęli trzy rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, nie przegrywając spotkania. Ładnie komponowało się to z jubileuszem 100-lecia klubu.
Warszawianie trafili do "grupy śmierci". Zestaw rywali mógł budzić trwogę: Real Madryt, Borussia Dortmund, Sporting Lizbona. Mistrzowie Polski skazywani byli na zagładę.
Obawy potwierdził już pierwszy mecz. Przy Łazienkowskiej doszło do blamażu, bo za taki należy uznać porażkę 0:6 z BVB. Po tym spotkaniu z posadą pożegnał się trener Besnik Hasi.
Jego miejsce zajął Jacek Magiera. I dokonał teoretycznie niemożliwego. Pod jego wodzą Legia zajęła w arcytrudnej grupie trzecie miejsce, co oznaczało awans do fazy pucharowej Ligi Europy.
Dwie pierwsze próby nie zwiastowały jednak powodzenia. W Lizbonie było 0:2, w Madrycie 1:5. Ale potem karta się odwróciła. Rewanż z "Los Blancos" zakończył się remisem 3:3.
W kronikach UEFA zapisał się natomiast mecz na Signal Iduna Park w Dortmundzie. Padło aż 12 goli, co do dzisiaj jest absolutnym rekordem LM. Gospodarze wygrali 8:4.
Na koniec fazy grupowej legioniści pokonali 1:0 Sporting, otwierając sobie drogę do wiosennej odsłony pucharowych zmagań. W 1/16 finału LE nie sprostali jednak Ajaksowi Amsterdam. W gościnie było 0:1 w rewanżu 0:0.
Spektakle LM z dwucyfrową liczbą bramek
Borussia Dortmund - Legia Warszawa 8:4 (2016)
AS Monaco - Deportivo La Coruna 8:3 (2003)
Bayern Monachium - Dinamo Zagrzeb 9:2 (2024)
FC Barcelona - Bayern Monachium 2:8 (2020)












