Reklama

Reklama

Borussia - Real 2-2. Media w Hiszpanii po meczu LM

Piłkarze Realu Madryt zremisowali na wyjeździe z Borussią Dortmund 2-2 w meczu grupowych rywali Legii Warszawa w Lidze Mistrzów. Hiszpańskie media są zaniepokojone, że "Królewscy" przestali wygrywać.

Liga Mistrzów: sprawdź sytuację w grupach!

Reklama

Real dwa razy wychodził na prowadzenie, ale nie zdołał zdobyć trzech punktów w konfrontacji z wicemistrzami Niemiec. Bramki dla gości zdobyli: Portugalczyk Cristiano Ronaldo (17. min.) i Francuz Raphael Varane (68. min.), a dla gospodarzy Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang (43. min.) i Andre Schuerrle (87. min.).

"Niepokój" - to słowo było najczęściej powtarzane po meczu przez komentatorów telewizyjnych, radiowych i prasowych w Hiszpanii. Wynik spotkania z Borussią jest bowiem trzecim kolejnym remisem Realu Madryt. Podobnie zakończyły się dwa ostatnie ligowe spotkania "Królewskich".

Komentatorzy uznali, że wczoraj na boisku lepsza była Borussia a Madrytowi zabrakło przede wszystkim celności. Przypomnieli też, że przed meczem ostrzegali przed Aubameyangiem - napastnikiem, którego w Hiszpanii nazwano następcą Lewandowskiego i który zdobył pierwszego gola dla gospodarzy.

"Realowi wymknęły się punkty" - czytamy w sportowej "Marce". "Trzecie kolejne potknięcie" - narzeka autor "Asa". "Madryt zachorował na żółtą gorączkę" - tytułuje "Mundo Deportivo", mając na myśli kolor koszulek Borussii Dortmund.

Komentujący przypominają jednak, że był to najtrudniejszy dla Realu mecz grupowej fazy rozgrywek.

Dowiedz się więcej na temat: Borussia Dortmund | Real Madryt | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje