Reklama

Reklama

Borussia Moenchengladbach - Real Madryt 2-2. Benzema: Vinicius gra przeciwko nam

Real Madryt w ostatniej chwili uratował się przed wpadką, jaką byłaby porażka z Borussią Moenchengladbach w Lidze Mistrzów. Więcej niż o meczu, mówi się jednak o słowach Karima Benzemy, który w przerwie meczu nie miał litości dla Viniciusa Juniora.

Do przerwy "Królewscy" przegrywali z niemiecką drużyną 0-1, co bardzo rozdrażniło napastnika Realu Karima Benzemę. Kamery nagrały, jak piłkarz instruuje stojącego obok Ferlanda Mendy'ego, by ten... nie podawał piłki do Viniciusa Juniora.

Reklama

- Robi co chce. Bracie, nie podawaj mu. Matko moja... On gra przeciwko nam! - mówił francuski napastnik do swojego rodaka. Wszystko to w obecności... Viniciusa, stojącego zaledwie dwa metry dalej! Brazylijczyk oczywiście nie mógł zrozumieć niczego z rozmowy po francusku.

Jak odnotowano, po przerwie Benzema ani razu nie podał piłki do Viniciusa. Przed przerwą zaliczył trzy takie podania.

Dodatkowo Viniciusowi z pewnością nie pomoże fakt, że boisko opuszczał w 70. minucie przy stanie 0-2. Bez niego, dzięki szalonej końcówce, Realowi udało się doprowadzić do wyrównania, a bramki dla "Królewskich" zdobywali właśnie Benzema oraz Casemiro.

Real, choć wygrał sobotnie El Clasico z Barceloną, nie ma obecnie najlepszej passy. W tabeli grupy Ligi Mistrzów zajmuje ostatnie miejsce, bowiem pierwszy mecz przegrał 2-3 z Szachtarem Donieck. W lidze zaliczył też bolesną porażkę przeciwko Cadiz CF.

WG

Dowiedz się więcej na temat: Karim Benzema | Real Madryt | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje