Reklama

Reklama

Borussia Dortmund - Atletico 4-0 w Lidze Mistrzów. Piszczek z raną pod okiem

Niewiele brakowało, a były reprezentant Polski Łukasz Piszczek straciłby oko w spotkaniu z Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Jego Borussia znokautowała 4-0 Atletico Madryt.

Choć wynik mówi co innego, na Signal Iduna Park spotkały się dwie najmocniejsze drużyny w grupie, które do tej pory nie straciły w Lidze Mistrzów punktu. Wodzowskie zapędy Atletico w Dortmundzie zostały jednak powstrzymane w wyjątkowo brutalny sposób.

Reklama

Kibice w Dortmundzie rozchodzili się do domów w szampańskich nastrojach, choć początkowo nie było im do śmiechu, bo w 35. minucie Thomasa Delaneya musiał zastąpić Mahmoud Dahoud. Ale już trzy minuty później żółto-czarna ściana eksplodowała euforią po raz pierwszy, gdy wynik spotkania otworzył Axel Witsel. Huknął z 16 m, a piłka po drodze odbiła się od Saula, co zdezorientowało Oblaka. Bramkę wypracował rajdem prawym skrzydłem i wycofaniem Achraf Hakimi.

W 45. min Piszczek głową wybijał piłkę sprzed własnego pola karnego, gdy wysoko podniesioną nogą zaatakował go w głowę Thomas Lemar. Francuz nie miał żadnych szans dojścia do piłki, a bezmyślnym atakiem o mały włos nie wybił oka "Piszczowi".

Łukasz runął jak długi, spod oka sączyła mu się krew. Udzielono mu pomocy, po czym o własnych siłach zszedł na przerwę. Lemar dostał całkiem zasłużoną żółtą kartkę.

Łukasz w I połowie nie oszczędzał się, był jednym z więcej biegających piłkarzy w BVB. Pokonał 5.31 km, był to piąty wynik w zespole.



W 73. min, po oskrzydlającym ataku, tym razem z lewej strony, lider Bundesligi prowadził już 2-0. Raphael Guerreiro piszczelem prawej nogi, z siedmiu metrów, skierował piłkę w prawy róg, po dograniu Hakimiego.

BVB posłała na deski rywala w 84. min, po błyskawicznej kontrze. Hakimi był znowu za szybki dla Atletico, idealnie obsłużył Jadona Sancho, a ten kopnął do pustej bramki.

Czwartą bramkę gospodarzom sprezentował Filipe Luis, który nie był atakowany przez nikogo, a wyłożył piłkę do Guerreiro, który od razu skierował ją do siatki.

Guerreiro strzelił dwa gole, jednak motorem napędowym Borussii był w środowy wieczór fenomenalny na lewej obronie Achraf Hakimi. Wypożyczony z Borussii Dortmund 19-letni Marokańczyk, który przebojem wdarł się do wyjściowej jedenastki Borussii, zanotował trzy asysty, a sam był nie do przejścia.

To piąty z sześciu ostatnich meczów Borussii o stawkę, w którym strzeliła cztery gole. To też trzeci mecz z rzędu, który Borussia wygrywa 4:0. W czasie przerwy na reprezentację zespół z Dortmundu towarzysko pokonał w takich rozmiarach czwartoligową Alemannię Aachen, a w niedzielę już w Bundeslidze tak samo potraktował na wyjeździe VfB Stuttgart. Wygląda na to, że dla piłkarzy Favre'a w tym sezonie nie ma znaczenia ani rodzaj rozgrywek, ani klasa rywala.

Liga Mistrzów:

Borussia Dortmund - Atletico Madryt 4-0 (1-0)

Bramka: 

1-0 Witsel (38. z podania Hakimiego),

2-0 Guerreiro (73. z podania Hakimiego)

3-0 Jadon Sancho (84. z podania Hakimiegto),

4-0 Guerreiro (89).

Zobacz raport meczowy!

Liga Mistrzów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

MB,PCE

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Piszczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje