Boniek stanowczo tuż po meczu Realu. Wyrok został wydany. Jest jedno "ale"
W środę wieczorem na Allianz Arenie doszło do wielkiego rewanżowego starcia w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium i Realem Madryt. Spotkanie było bardzo emocjonujące, lecz finalnie skończyło się zwycięstwem 4:3 gospodarzy, którzy w ten sposób przypieczętowali awans do dalszej fazy. Tuż po ostatnim gwizdku głos zabrał Zbigniew Boniek, który jasno skomentował wydarzenia na murawie. Padło jednak "ale".

Szerokim echem poniosła się w piłkarskim świecie rywalizacja Realu Madryt i Bayernu Monachium w ramach rywalizacji w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie na Santiago Bernabeu nie zawiodło i po niezłym starciu z przewagą była ekipa z Niemiec, która wygrała tamten mecz 2:1.
W ten sposób "Królewscy" by marzyć o półfinale musieli odrobić stratę, a następnie myśleć o kolejnych golach. Ostatecznie środowe spotkanie w stolicy Bawarii dostarczyło mnóstwo emocji. Ekipa Alvaro Arbeloi aż trzykrotnie doprowadzała do remisu w dwumeczu, jednakże to nie starczyło na nic. Decydujące dwa ciosy ze strony rywali nadeszły w samej końcówce za sprawą Luisa Diaza oraz Michaela Olise.
Ostatecznie Bayern wygrał 4:3, a cały dwumecz 6:4, dzięki czemu zameldował się w najlepszej czwórce. Mimo wielkich emocji nie zabrakło także sędziowskich kontrowersji - szczególnie już po ostatnim gwizdku. Wówczas Slavko Vincić, czyli arbiter dobrze znany Polakom (z barażu ze Szwecją) pokazał czerwoną kartkę Ardzie Gulerowi. Do tego doszło dość kontrowersyjne wyrzucenie z boiska Eduardo Camavingi, który w 86. minucie dostał drugą żółtą kartkę.
Jego decyzje wywołały spore emocje. I to nie tylko wśród piłkarzy oraz kibiców, lecz także w gronie piłkarskich ekspertów.
Boniek zdecydowanie po meczu Bayern - Real. "Niepotrzebnie"
Niedługo po zakończeniu spotkania całe spotkanie w kilku słowach za pośrednictwem mediów społecznościowych podsumował Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że niemiecka ekipa zasłużyła na awans. Jego zdaniem jednak niepotrzebne były niektóre decyzje właśnie wspomnianego arbitra.
- Myślę, że Bayern zasłużenie, choć sędzia niepotrzebnie postawił pieczątkę - czytamy.
W półfinale Ligi Mistrzów Bayern Monachium zmierzy się z Paris Saint-Germain, natomiast w drugiej parze Atletico Madryt rywalizować będzie z Arsenalem. Spotkania te zaplanowane są na 28 i 29 kwietnia. Rewanże natomiast odbędą się tydzień później (5-6 maja).
















