Bolesna porażka Barcelony. Yamal przerwał milczenie. Słowa gwiazdora poszył w świat
Mimo wielkich nadziei FC Barcelona poniosła dotkliwą porażkę w owianym wieloma kontrowersjami ćwierćfinałowym spotkaniu LM. Jedną z wyróżniających się postaci tego spektaklu był Lamine Yamal. Gwiazdor Barcelony dwoił się i troił, aby choć trochę zredukować przewagę rywali z Madrytu. Ostatecznie ta sztuka mu się jednak nie udała. Kilkanaście godzin po zakończeniu meczu nastoletni gwiazdor przerwał milczenie. Jego słowa mogą wlać nieco nadziei w obolałe serca kibiców "Dumy Katalonii".

W obecnym sezonie FC Barcelona mierzyła się z Atletico Madryt już kilkukrotnie. Za każdym razem spotkania te dostarczały kibicom ogromu emocji oraz nieoczywistych rozstrzygnięć.
8 kwietnia na drużyny te czekała kolejna, niezwykle istotna batalia. Trafiły one bowiem na siebie w tegorocznym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. To zwiastowało kolejną pełną napięcia rywalizację między hiszpańskimi gigantami. Od pierwszych minut spotkania ta teza potwierdzała się. Obydwie drużyny miały sporo sytuacji, choć stroną dominującą wydawała się FC Barcelona.
Sytuacja uległa diametralnej zmianie w 44. minucie, kiedy to czerwoną kartkę obejrzał Pau Cubarsi. Chwilę później Julian Alvarez popisał się mistrzowskim wykonaniem rzutu wolnego, nie pozostawiając Joanowi Garii żadnych szans na skuteczną interwencję.
Mimo to, Barcelona nie zamierzała poddawać się bez walki. Zdecydowanie wyróżniającym się tego dnia graczem był Lamine Yamal. Hiszpan podejmował bardzo udane próby dryblingu między rywalami, jednak zwarta obrona ekipy z Madrytu za każdym razem w ostatniej chwili blokowała mu możliwość zagrożenia bramce.
Ostatecznie legendarne Camp Nou zostało podbite przez zawodników Atletico Madryt, co stawia ich w dużo bardziej komfortowej sytuacji przed meczem rewanżowym na Estadio Metropolitano.
Yamal odgraża się po porażce Barcelony. "To jeszcze nie koniec"
Wyżej opisywana sytuacja zapewne mocno zabolała kibiców "Dumy Katalonii". Odrabianie strat na stadionie rywala to bowiem piekielnie ciężkie zadanie. Nadziei nie traci jednak wspomniany wcześniej Yamal. Kilkanaście godzin po zakończeniu spotkania 18-latek skierował kilka słów otuchy do sympatyków katalońskiej ekipy.
- To jeszcze nie koniec kibice Barcelony. Damy z siebie wszystko w meczu rewanżowym. Wszyscy razem, zawsze - pisał Yamal w swoich mediach społecznościowych.
W obecnym sezonie Barcelona pokazała, że jest w stanie nawiązać walkę z Atletico, nawet pomimo poważnych strat. Przykładem jest tutaj dwumecz tych zespołów, rozgrywany w ramach tegorocznej edycji Puchar Króla. Pierwsze starcie zakończyło się bowiem wynikiem 4:0 dla podopiecznych Diego Simeone. W rewanżowym spotkaniu piłkarze Hansiego Flicka byli natomiast naprawdę blisko odrobienia tej straty. To sprawia, że madryccy zawodnicy z pewnością nie mogą lekceważyć "Dumy Katalonii" przed rewanżowym meczem LM.












