Reklama

Reklama

Benfica - Borussia. Aubameyang: To był dla mnie czarny dzień

Pierre-Emerick Aubameyang, napastnik Borussii Dortmund, był bardzo przybity po wyjazdowym spotkaniu z Benficą Lizbona 1 /8 finału Ligi Mistrzów, przegranym 0-1, w którym nie wykorzystał kilku świetnych okazji do zdobycia bramki, w tym z rzutu karnego.

- Straciłem część przygotowań fizycznych z drużyną z powodu Pucharu Narodów Afryki i muszę przyznać, że jestem trochę zmęczony - przyznał reprezentant Gabonu, cytowany przez dziennik "Bild".

Reklama

Najlepszy snajper Bundesligi w tym sezonie (17 goli) miał kilka okazji, żeby pokonać Edera, ale nie potrafił tego zrobić nawet z rzutu karnego. W 58. minucie strzał Aubameyanga obronił bramkarz Benfiki, a po czterech minutach Thomas Tuchel zmienił swojego napastnika.

- Jestem bardzo zawiedziony. To był dla mnie czarny dzień - stwierdził piłkarz Borussii, który zgodził się jednak z decyzją szkoleniowca o zmianie.

- Oczywiście, że powinienem strzelić gola. Fakt, że trener zdjął mnie potem z boiska jest zupełnie w porządku i całkowicie zrozumiały - dodał.

Mimo wtorkowej porażki Tuchel jest pozytywnie nastawiony przez rewanżem, który odbędzie się 8 marca.

- Nie graliśmy tylko dobrze, zagraliśmy wyjątkowo dobrze. Nie uważaliśmy przez trzy minuty i straciliśmy gola po ich jedynym strzale na bramkę w drugiej połowie. Taka jest piłka nożna. Kiedy grasz dobre zawody i tak możesz zejść z boiska jako pokonany. Na szczęście zawsze pozostaje rewanż - stwierdził trener Borussii.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Pierre-Emerick Aubameyang | Borussia Dortmund | Thomas Tuchel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje