Reklama

Reklama

Benfica - Borussia 1-0. Fatalna forma Pierre-Emericka Aubameyanga

Borussia Dortmund przegrała z Benficą Lizbona 0-1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, na co w wielkim stopniu wpływ miała fatalna dyspozycja Pierre-Emericka Aubameyanga. Niemiecki "Bild" przyznał mu "szóstkę", czyli notę wstydu.

Liga Mistrzów - wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

Snajper strzelił w tym sezonie 21 goli w 27 meczach wicemistrzów Niemiec, ale we wtorek zmarnował wszystkie okazje. Pudłował na potęgę, a na dodatek nie wykorzystał rzutu karnego. Kopnął koszmarnie, w sam środek bramki i trafił w bramkarza.

To już było za dużo dla trenera Thomasa Tuchela i po chwili zdjął największą gwiazdę swojego zespołu z boiska.

"Aubameyang nie jest w optymalnej formie fizycznej po tym, jak wrócił z Pucharu Narodów Afryki. To hazard. Po zmarnowanym rzucie karnym czułem, że nie jest w stanie grać dalej. Jego mowa ciała nie dawała nadziei, że zacznie grać lepiej. Nie wyobrażam sobie, aby miał do mnie pretensje, że zdjąłem go z boiska" - skomentował Tuchel.

Gospodarze wygrali po golu Kostasa Mitroglou i zespół z Lizbony pojedzie na rewanż (8 marca, godz. 20.45) z jednobramkową zaliczką.

"Mieliśmy ogromną szansę. Mając rzut karny, powinniśmy ten mecz wygrać. Ale jest jeszcze rewanż" - dodał Andre Schuerrle, który zastąpił Gabończyka.

Mimo porażki, trener Borussii był zadowolony z gry swojego zespołu. "To bardzo komplikujący wynik, ale jestem bardzo dumny z tego, jak się prezentowaliśmy. Nie graliśmy dobrze, graliśmy wspaniale" - podkreślił Tuchel.

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama