Bayern Monachium - Real Madryt 0-4 w półfinale Ligi Mistrzów

Bayern Monachium został zdemolowany przez Real Madryt w rewanżowym meczu półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Goście wygrali na wyjeździe 4-0 i 24 maja w Lizbonie powalczą o 10. Puchar Europy.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Bayern - Real

Reklama

Tutaj możesz śledzić relację na żywo na urządzeniach mobilnych

"Królewscy" pierwszy raz w historii swoich występów w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów potrafili wygrać w Monachium (wcześniej dziewięć porażek i tylko jeden remis), a ich trener Carlo Ancelotti wciąż pozostaje niepokonany w starciach z Bayernem (szóste zwycięstwo na osiem konfrontacji).

Monachijczycy nie obronią natomiast trofeum i nie powtórzą wyczynu z poprzedniego sezonu, kiedy wywalczyli potrójną koronę.

Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć niedawno zmarłych Tity Vilanovy (byłego trenera FC Barcelona), a także Vujadina Boszkova (m.in. prowadził Real Madryt).

Guardiola i Ancelotti nie zaskoczyli we wtorek wyjściowymi składami. Obaj wystawili to, co mają najlepszego.

Jak można było się spodziewać, gospodarze od początku dłużej utrzymywali się piłce. "Królewscy" szybko pokazali jednak, że we wtorek będą groźni.

Już w drugiej minucie wyprowadzili kontrę, po której Angel di Maria zagrywał w stronę Karima Benzemy, ale podanie przeciął Manuel Neuer. Gdyby tak się nie stało, byłaby to praktycznie kopia akcji z pierwszego meczu, zakończonej golem Francuza.

Nie kontry a stałe fragmenty

Real w Monachium zdobył bramki, jednak pierwsze dwie nie po kontrach, a po stałych fragmentach. W 16. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Luka Modrić, a nadbiegający Sergio Ramos uderzeniem głową pokonał Neuera.

Cztery minuty później z rzutu wolnego zacentrował di Maria, piłkę lekko musnął Pepe, a do siatki wpakował ją ponownie Ramos. Były to dwa pierwsze gole hiszpańskiego stopera w tym sezonie Ligi Mistrzów.

W 34. minucie "Królewscy" udowodnili jednak, że kontry to też ich silna broń. Piłkę w polu karnym gości stracił Franck Ribery i się zaczęło. Gareth Bale do di Marii, ten do Benzemy, który odegrał do Bale'a, a ten znalazł jeszcze Cristiana Ronalda. Portugalczyk kopnął obok Neuera i mógł pokazywać na palcach obu dłoni, że była to jego 15. bramka w tym sezonie Ligi Mistrzów, dzięki czemu został samodzielnym rekordzistą, wyprzedzając Jose Altafiniego i Lionela Messiego.

Bawarczycy nie mogli uwierzyć w to, co się działo na murawie Allianz Arena. Gaurdiola wyglądał na ogłuszonego takim wynikiem, a jego piłkarzom zaczęły puszczać nerwy. Franck Ribery spoliczkował Daniela Carvajala, ale Francuz już wcześniej był mocno pobudzony, gdy próbował sprowokować Pepego.

Jak w przerwie zareagował trener Bayernu? Ściągnął napastnika Maria Mandżukicia wprowadzając defensywnego pomocnika Javiego Martineza.

Obraz gry się nie zmienił. Gospodarze nadal utrzymywali się dłużej przy piłce, ale brakowało przede wszystkim zagrożenia pod bramką Ikera Casillasa. Groźniej zrobiło się w 58. minucie, kiedy zza pola karnego strzelał Arjen Robben, ale minimalnie obok słupka. Dwie minuty później w "16" wpadł Ribery, jednak jego uderzenie wyłapał bramkarz Realu.

W. 64. minucie Casillasa sprawdził Toni Kroos, a chwilę później refleksem po drugiej stronie musiał się wykazać Neuer, który instynktownie obronił strzał Fabia Coentrao.

Ribery pożegnany gwizdami

Kolejnych dwóch zmian Guardiola dokonał w 72. minucie. Na murawie pojawili się Mario Goetze i Claudio Pizarro, a opuścił je m.in. Ribery, którego kibice pożegnali gwizdami.

Gospodarze próbowali strzelić choć honorowego gola, krótko po wejściu na murawę przed szansą stanął Goetze, w 77. minucie z 20 metrów potężnie z lewej nogi przymierzył Kroos, jednak to nie był dzień Bawarczyków.

Real mógł świętować, a chyba jedynym niepocieszonym w jego obozie jest Xabi Alonso, który we wtorek zobaczył żółtą kartkę, która eliminuje go z udziału w finale.

Zwycięstwo "Królewskich", a jakże, przypieczętował Ronaldo po kolejnym stałym fragmencie. Portugalczyk strzelił z rzutu wolnego po ziemi, mur podskoczył i piłka wylądowała w siatce. CR7 poprawił więc do 16 trafień snajperski rekord z tego sezonu Ligi Mistrzów, a Guardiola musiał przełknąć gorycz najwyższej porażki w swojej trenerskiej karierze.

W środę w drugim półfinale Ligi Mistrzów Chelsea Londyn zagra na Stamford Bridge z Altetico Madryt. W Hiszpanii padł bezbramkowy remis.

Bayern Monachium - Real Madryt 0-4. Raport meczowy

Zobacz zestaw par półfinałowych Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje