Reklama

Reklama

Bayern Monachium - Paris Saint-Germain. Lothar Matthaeus: Robert Lewandowski pewnie gryzł kanapę

Bayern Monachium w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów przegrał z Paris Saint-Germain 2-3. Bawarczycy mieli całą masę bramkowych sytuacji, których nie byli w stanie wykorzystać. Według byłego gracza klubu, Lothara Matthaeusa, udowodniło to tylko, jak ważną postacią zespołu jest Robert Lewandowski.

Bayern oddał w całym meczu aż 31 strzałów (w tym - 12 celnych), zdobywając "zaledwie" dwa gole. Brak "Lewego" był bardzo widoczny, a co dla ekipy najgorsze - wszystko wskazuje na to, że nie wystąpi on również w rewanżowym pojedynku.

Według Matthaeusa, drużynie Hansiego Flicka brakuje w porównaniu do poprzednich lat nieco jakości.

- Nasz zespół był lepszy, ale rywal - bardziej skuteczny. Lewandowski pewnie gryzł kanapę w domu żałując, że nie może grać - komentował dla "Sky Sports".

Mimo wszystko były piłkarz uważa, że nawet bez Polaka obrońcy trofeum będą w stanie w rewanżu przechylić szalę na swoją korzyść. Jak ocenił, PSG miało "wyjątkowo dobry dzień", a w kolejnym meczu "zabraknąć może tej drużynie tak dużej dozy szczęścia". 

Reklama

Rewanż zaplanowany jest 13 kwietnia o godzinie 21.

TC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje