Reklama

Reklama

Bayern Monachium - Atletico Madryt 4-0 w meczu 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów

Kolejny świetny mecz Bayernu Monachium! Zawodnicy Hansiego Flicka rozbili Atletico Madryt 4-0. Ozdobą spotkania była gra Kingsleya Comana, który popisał się m.in. golem po efektownym rajdzie. Robert Lewandowski został zmieniony w drugiej połowie.

Zobacz zapis relacji tekstowej z meczu Bayern Monachium - Atletico Madryt

Bayern Monachium w spotkaniu przeciwko Atletico musiał poradzić sobie bez Serge Gnabry'ego (koronawirus) i Leroy'a Sane (powrót do formy po kontuzji). Osłabienie formacji ofensywnej mogło być sporym problemem, bowiem ekipa z Madrytu jest jedyną - obok AC Milan - drużyną spośród czołowych lig europejskich, która straciła do tej pory tylko jedną bramkę w rozgrywkach ligowych.

W pierwszej połowie strata nie okazała się widoczna, choć to zawodnicy Diego Simeone jako pierwsi mogli wyjść na prowadzenie. Luis Suarez otrzymał dobre podanie z bocznej strefy boiska i spróbował wepchnąć piłkę do bramki wykonując wślizg. Napastnik minął się jednak z futbolówką i ta opuściła boisko. 

Swojej szansy nie wykorzystał także Yannick Carrasco. Skrzydłowy ekipy gości znalazł się w sytuacji sam na sam po efektownej wymianie piłek. Górą był jednak Manuel Neuer i obronił uderzenie Belga. 

Reklama

Piłkarze Hansiego Flicka wysłali natomiast pierwsze ostrzeżenie w 15. minucie spotkania. Po rzucie rożnym futbolówka trafiła do Niklasa Suele, który bez zastanowienia oddał strzał, a pędząca piłka odbiła się od słupka. W podobny sposób bramce Jana Oblaka zagroził Robert Lewandowski. Reprezentant Polski otrzymał podanie od Kingsley'a Comana i efektownie uderzył z powietrza. Futbolówka poszybowała ponad poprzeczką. 

Gospodarze zdobyli optyczną przewagę i w końcu udało im się dopiąć swego. W 28. minucie Joshua Kimmich przejął piłkę w środkowej części boiska i posłał ją w stronę bramki rywali. Tam najlepiej zachował się Coman, opanował ją i dopełnił formalności. Nie ujmując nic strzelcowi, przy trafieniu nie popisał się Kieran Trippier, który całkowicie zgubił krycie. 

Kimmich zaliczył asystę w kolejnym meczu LM z rzędu.

Jedna bramka nie usatysfakcjonowała zawodników z Monachium i przed kończącym pierwszą połowę gwizdkiem, dołożyli oni kolejne trafienie. Bayern ponownie odebrał futbolówkę w okolicach środka boiska i trafiła ona do "Lewego". Napastnik dograł ją do Comana, a ten świetnym podaniem dostarczył piłkę do Leona Goretzki. Niemiec nie pomylił się i umieścił ją w bramce.

Druga część gry mogła się rozpocząć od mocnego uderzenie ekipy gości. W 47. minucie Joao Felix trafił do bramki, lecz jego radość przerwali sędziowie. Uznali oni bowiem, że podczas strzału uwagę Neuera absorbował Suarez. 

Niewykorzystana okazja zemściła się błyskawicznie. W 66. minucie Corentin Tolisso zgarnął piłkę po interwencji obrony i huknął zza pola karnego. Pędząca futbolówka nie dała szans Oblakowi i wpadła w górny róg strzeżonej przez niego bramki. Kilka minut wcześniej bliski trafienia był również Mueller, który oddał efektowny strzał "nożycami", lecz nie udało mu się zdobyć gola. 

Na boisku jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy był Coman i skrzydłowy postanowił to ponownie udowodnić. W 72. minucie otrzymał podanie od Muellera i popędził w stronę bramki rywali. Coman aż dwukrotnie zakręcił Felipe i po chwili skierował piłkę do siatki.

Końcówka meczu była zdominowana przez liczne zmiany i kolejne próby ataków piłkarzy Atletico. Zawodnicy z Hiszpanii potrafili zbliżyć się do bramki Neuera, lecz czujność do końca spotkania zachowała defensora Bayernu. 

Lewandowski opuścił boisko w 83. minucie meczu i został zmieniony przez Erica Maxima Choupo-Motinga.

Liga Mistrzów - wyniki, strzelcy, terminarz

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL