Reklama

Reklama

Bayern i Lyon polubownie

Bayern Monachium pozostał liderem grupy F Ligi Mistrzów. Bawarczycy zremisowali we wtorek na Allianz Arena z Olympique'iem Lyon 1:1.

Bohater meczu: Ze Roberto (Bayern).

Bardzo dobra postawa Brazylijczyka pozwoliła Bawarczykom doprowadzić do wyrównania. Piłkarz był aktywny nie tylko w linii pomocy, ale i kilka razy potrafił znaleźć się w polu karnym rywala i to właśnie jego znakomite uderzenie pozwoliło aktualnym mistrzom Niemiec uniknąć porażki.

Tak padały bramki:

1:0 - Juninho wrzucił piłkę z rzutu wolnego w pole karne Bayernu, wprost na głowę Demichelisa, a ten swoją niefortunną interwencją pokonał Rensinga.

1:1 - Świetna akcja Bayernu. Futbolówkę do Miroslava Klose podał Massimo Oddo, a reprezentant Niemiec wrzucił ją w pole karne wprost na głowę Ze Roberto. Brazylijczyk oddał na tyle mocny strzał głową, że nie dał szans na skuteczną interwencję Llorisowi.

Reklama

W drugim spotkaniu tej grupy drużyny też podzieliły się punktami. AC Fiorentina bezbramkowo zremisowała ze Steauą Bukareszt. Całe spotkanie z ławki rezerwowych oglądał polski obrońca wicemistrza Rumunii Paweł Golański.

Bohater meczu: Dorin Goian (Steaua Bukareszt)

Defensywa Steauy nie pozwoliła gospodarzom na zbyt wiele. Bramkarz Robinson Zapata miał oparcie w swoich obrońcach, w tym przede wszystkim w Dorinie Goianie. Reprezentant Rumunii świetnie czytał grę, przeciął dużo groźnych podań i niejednokrotnie potrafił wypchnąć z pola karnego, zablokować asa "Violi" i zarazem swojego rodaka Adriana Mutu. Ten ofensywnie usposobiony defensor rzadko był widoczny w akcjach zaczepnych Steauy, ale spotkanie akurat tak się ułożyło, że musiał się przede wszystkim skupić na zabezpieczeniu tyłów.

Ciekawostka:

Rumuńskiej jedenastce nie udało się przerwać niekorzystnej serii spotkań wyjazdowych. Steaua po raz ostatni wygrała mecz na obiekcie rywala w Lidze Mistrzów dwa lata temu (4:1 z Dynamem Kijów). Jeszcze gorzej wygląda statystyka klubu ze Stadionul Ghencea w konfrontacjach z włoskimi zespołami na wyjeździe. Przed spotkaniem z Fiorentiną Steaua doznała 9 kolejnych porażek. Nie udał się także powrót Ligi Mistrzów na Stadio Artemio Franchi po kilkuletniej przerwie.

Grupa F:

Bayern Monachium - Olympique Lyon 1:1 (0:1)

Bramki - Ze Roberto (52.) - Martin Demichelis (25., sam.).

Bayern: Michael Rensing - Massimo Oddo, Breno, Lucio, Philipp Lahm - Bastian Schweinsteiger, Martin Demichelis, Ze Roberto, Franck Ribery (82. Tim Borowski) - Luca Toni, Miroslav Klose.

Olympique: Hugo Lloris - Anthony Reveillere, Cris, Mathieu Bodmer, John Mensah - Jeremy Toulalan - Jean Makoun, Juninho (87. Jean-Alain Boumsong), Sidney Govou (36. Ederson) - Karim Benzema, Fred (75. Anthony Mounier).

Sędziował Kyros Vassaras (Grecja). Widzów 64 000.

Fiorentina - Steaua Bukareszt 0:0

Fiorentina: Sebastien Frey - Martin Jorgensen (46. Luciano Zauri), Alessandro Gamberini, Dario Dainelli, Juan Manuel Vargas - Sergio Almiron (74. Zdravko Kuzmanović), Felipe Melo, Riccardo Montolivo (81. Gianpaolo Pazzini) - Mario Alberto Santana, Alberto Gilardino, Adrian Mutu.

Steaua Bucharest: Robinson Zapata - George Ogararu, Dorin Goian, Sorin Ghionea, Petre Marin - Banel Nicolita, Mirel Radoi, Florin Lovin, Antonio Semedo (90. Vassilios Kapetanos) - Dayro Moren (87. Tiago Gomes), Bogdan Stancu (77. Janos Szekely).

Sędziował Mike Riley (Anglia). Widzów 30 000.

Reklama

Reklama

Reklama