Reklama

Reklama

Bartosz Bereszyński: Przed nami piękne mecze. Trzeba się cieszyć

- To wielkie kluby i trzeba się cieszyć, że z nimi będziemy się mierzyć - skomentował losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów obrońca Legii Warszawa Bartosz Bereszyński. Mistrz Polski nie miał szczęścia. Stołeczny zespół trafił na Real Madryt, Borussię Dortmund i Sporting Lizbona.

Real najbardziej utytułowany klub w historii rozgrywek. "Królewscy" triumfowali w tych elitarnych rozgrywkach aż 11 razy. Ostatni raz rok temu. "Chciałem trafić na Real" - mówił Bereszyński na oficjalnej stronie Legii. Legionistów czeka starcie z plejadą gwiazd z Cristianem Ronaldem na czele.

"Tak się składa, że Cristiano gra na mojej stronie defensywy, więc bardzo chciałbym przeciwko takiemu zawodnikowi zagrać. Ja na pewno pod tym względem jestem bardzo zadowolony" - zaznaczył.

Borussia, której barw broni Łukasz Piszcze, to wicemistrz Niemiec i o sile tej drużyny nikogo nie trzeba przekonywać. Sporting jest również uznaną marką w Europie. Poprzedni sezon ligowy zakończył na drugim miejscu. "Lwy" ustąpił jedynie lokalnemu rywali Benfice.

"Marketingowo, jak i kibicowsko to kapitalna grupa. Przed nami piękne mecze, i na Santiago Bernabeu i na stadionie Borussii i Sportingu. To wielkie kluby i trzeba się cieszyć, że z nimi będziemy się mierzyć" - podkreślił Bereszyński.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy