Asysta Zalewskiego, a potem taka katastrofa. Trzęsienie ziemi w Lidze Mistrzów
W siódmej serii spotkań fazy ligowej Ligi Mistrzów Atalanta Bergamo mierzyła się na swoim boisku z Athletikiem Bilbao. Po raz pierwszy w karierze spotkanie tych rozgrywek w wyjściowym składzie rozpoczynał Nicola Zalewski. Polak odwdzięczył się trenerowi za szansę i już w 16. minucie zanotował debiutancką asystę w Lidze Mistrzów. Baskowie po przerwie odwrócili losy spotkania, wypunktowali przeciwnika i ostatecznie wywieźli z Bergamo komplet punktów po zwycięstwie 3:2.

Faza ligowa Ligi Mistrzów powoli zmierza ku końcowi. Przed środowymi meczami 7. kolejki Champions League nieoczekiwanie to nie Inter Mediolan ani mistrz Włoch SSC Napoli są najlepszym zespołem z tego kraju. Na ten moment najwyżej notowaną drużyną z Półwyspu Apenińskiego jest Atalanta Bergamo, w barwach której występuje Nicola Zalewski.
Dla podopiecznych Raffaele Palladino ta edycja Ligi Mistrzów rozpoczęła się od lania 0:4 zebranego od PSG. Wysoka porażka z obrońcami tytułu nie przeszkodziła jednak w tym, by Włosi w kolejnych starciach pieli się w górę tabeli. Na rozkładzie mają m.in. wygrane nad Chelsea, Olympique Marsylia czy Eintrachtem Frankfurt.
Środowa wygrana ze znacznie niżej notowanym Athletikiem Bilbao mogłaby dać Atalancie szansę na to, by na kolejkę przed końcem zagwarantować sobie miejsce w TOP8, a co za tym idzie bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Świetny początek Zalewskiego. Asysta już w 16. minucie meczu
Starcie z Baskami Nicola Zalewski rozpoczął w wyjściowym składzie. Miało to miejsce po raz pierwszy w jego karierze - poprzednie cztery występy w Lidze Mistrzów notował z ławki rezerwowych. Reprezentant Polski po raz kolejny w tym sezonie został wystawiony jako ofensywny pomocnik, a nie wahadłowy, jak to bywało przez lata. Polak od pierwszych minut pozostawał aktywny. Już w 2. minucie w środku pola został bezpardonowo powstrzymany przez jednego z rywali.
Zalewski okazał się jednym z bohaterów Atalanty. W 16. minucie posłał dośrodkowanie z lewej strony boiska. Reprezentant Polski świetnie dostrzegł Gianlucę Scamaccę, a włoski napastnik z łatwością wygrał pojedynek z defensorem Athletiku i głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Dla Zalewskiego była to już czwarta asysta w barwach Atalanty. Polak jednocześnie po raz pierwszy w karierze asystował w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Przewaga zawodników Atalanty w pierwszej części spotkania była niezaprzeczalna. Gospodarze po raz drugi pokonali Unaia Simona, lecz sędzia nie zdecydowałsię uznać gola z powodu spalonego. W innej z sytuacji świetnie interweniował hiszpański bramkarz, popisując się w krótkim czasie dwoma kapitalnymi interwencjami.
Niewiele zabrakło, a Zalewski na przerwę schodziłby z dwiema asystami. W 43. minucie Polak dośrodkowywał z rzutu wolnego z prawej strony boiska. Najwyżej do zagranej futbolówki wyskoczył Charles De Ketelaere. Plan Belga był znakomity, a futbolówka zmierzała już w kierunku bramki Athletiku. W tym momencie jednak fortuna uśmiechnęła się do przegrywających, gdyż piłka obiła słupek i wróciła do gry.
Katastrofa Atalanty po przerwie. Wystarczyły trzy dotknięcia
Pierwsza połowa była dla Atalanty bardzo udana. Włosi mogli pluć sobie w brodę, że do przerwy prowadzili tylko jednym trafieniem. Zemściło się to w 58. minucie. Po długim zagraniu na połowę gospodarzy i serii błędów defensorów Atalanty w sytuacji sam na sam z bramkarzem wyrównującego gola strzelił Gorka Guruzeta.
Strzał, po którym padł wyrównujący gol, był pierwszym celnym oddanym w tym spotkaniu przez Athletic. Nie był to koniec przykrych wieści dla Włochów. W 70. minucie Hiszpanie wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z prawego skrzydła wykończył zapomniany przez przeciwników Nico Serrano. Wprowadzony na boisko chwilę wcześniej zawodnik umiejętnie dostawił nogę, dając swojej drużynie bardzo cennego gola.
Cios zadany przez Serrano nie był jednak tym ostatecznym. Goście wyraźnie dostali wiatr w żagle i zaledwie cztery minuty później podwyższyli swoje prowadzenie. Tym razem w głównej roli był Roberto Navarro. Asystujący przy drugim golu zawodnik tym razem wbiegł w pole karne i pokarał zawodników Atalanty za kolejne złe ustawienie w defensywie.
Atalancie udało się w końcówce strzelić jeszcze kontaktowe trafienie. Ademola Lookman, który w 65. minucie zastąpił Zalewskiego, wystawił do pustej bramki piłkę Nikoli Kstroviciowi. Trafienie Czarnogórca nie przyniosło jednak nagłego zwrotu akcji. Athletic Bilbao wygrał w Bergamo 3:2 i zrobił krok, by awansować do fazy pucharowej Champions League.
Zobacz również:












