Reklama

Reklama

Arsenal - Bayern 2-0. Robert Lewandowski: Chcę strzelać bramki i wygrywać

- Mieliśmy swoje okazje i gdybyśmy wykorzystali przynajmniej jedną, to mogłoby się to inaczej potoczyć. Sam miałem dwie-trzy sytuacje - tak Robert Lewandowski skomentował wyjazdową porażkę Bayernu Monachium z Arsenalem 0-2 w Lidze Mistrzów.

Zobacz tabelę grupy F

Piłkarze Bayernu Monachium, którzy wygrali wszystkie spotkania o stawkę w tym sezonie od 1 sierpnia, ponieśli pierwszą porażkę.

- Zagraliśmy dobry mecz, mieliśmy sytuacje, ale niestety, nie wykorzystaliśmy ich. Z tego wynikło to, że Arsenal w końcu strzelił tę pierwszą bramkę, a w doliczonym czasie gry kolejną. Naprawdę nie był to łatwy mecz. Wiedzieliśmy, że Arsenal będzie chciał walczyć i za wszelką cenę zdobyć punkty. Dla nas może to nie tyle zimny prysznic, ale mecz, który pokazał, że cały czas trzeba być na sto procent skoncentrowanym. Szkoda, że nie zdobyliśmy punktów - powiedział "Lewy".

Reklama

- Mieliśmy swoje okazje i gdybyśmy wykorzystali przynajmniej jedną, to mogłoby się to inaczej potoczyć. Sam miałem dwie-trzy sytuacje. Jedna powinna wpaść, jak nie dwie, ale to jest piłka. Trzeba wyciągnąć wnioski i w następnym meczu zaprezentować to, co potrafimy najlepiej - dodał polski napastnik Bayernu.

Kapitan reprezentacji Polski znalazł się wśród 23 nominowanych piłkarzy do Złotej Piłki FIFA. Przekonuje jednak, że to nie pora, aby myśleć o nagrodach.

- Nie skupiam się na tych rzeczach. To jest piłka nożna i tutaj chwila może spowodować, że piłkarz straci koncentrację. Dlatego staram się myśleć tylko o treningach i meczach. Nagrody nagrodami, ale człowiek cieszy się nimi, jak skończy się sezon, albo nastanie przerwa w rozgrywkach. Na razie skupiam się na grze. Chcę strzelać bramki i wygrywać. Mam nadzieję, że do końca roku właśnie tak będzie to wyglądało - powiedział Robert Lewandowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje