Reklama

Reklama

Arsenal - AS Monaco 1-3 w 1/8 finału Ligi Mistrzów

To nie tak miało być. W środowy wieczór fani Arsenalu przeżyli szok. "Kanonierzy" z Wojciechem Szczęsnym na ławce rezerwowych przegrali u siebie 1-3 z AS Monaco w meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów i tylko cud może dać im awans do ćwierćfinału.

Rewanż zaplanowano na 17 marca.

Trener "Kanonierów" Arsene Wenger w latach 1987-94 był szkoleniowcem Monaco. Z Arsenalem pracuje już 19 lat, a teraz przyszło mu zmierzyć się z byłym klubem w walce o ćwierćfinał Ligi Mistrzów.

Wenger uznał, że do pokonania Monaco nie przyda się mu Szczęsny i znów posadził go na ławce rezerwowych.

Trener Arsenalu ustawił swój zespół bardzo ofensywnie. Danny Welbeck już w drugiej minucie wpadł w pole karne gości, ale w niełatwej pozycji posłał piłkę nad poprzeczką bramki Danijela Subaszicia.

Reklama

Londyńczycy przeważali, lecz nie stwarzali klarownych okazji, a z czasem coraz śmielej zaczęli sobie poczynać piłkarze Leonardo Jardima. Trener Monaco ustawił mocną obronę, której gospodarze nie mogli sforsować.

W 33. minucie Mesut Oezil znakomicie odnalazł w polu karnym Aleksisa Sancheza, lecz ten długo zwlekał ze strzałem, a potem uderzył zbyt lekko, w dodatku nad bramką gości.

Pięć minut później kibiców na Emirates Stadium uciszył Geoffrey Kondogbia. Francuski piłkarz zdecydował się na strzał z blisko 30 metrów. Piłka otarła się o Pera Mertesackera i zmyliła Davida Ospinę, który z niedowierzaniem zrezygnowany padł na murawę.

Do przerwy 0-1.

Po pauzie Arsenal ruszył z impetem. W 46. minucie Sanchez wpadł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki, ale Olivier Giroud nie był w stanie skierować piłki do siatki.

Kilka minut później Francuz znów nie był z siebie zadowolony, aż bijąc pięścią w murawę po tym, jak fatalnie spudłował głową po rzucie wolnym Santiego Cazorli.

Arsenal atakował, a w 53. minucie nadział się na kontrę niezwykle mądrze grających gości. Fabinho wyprowadził piłkę z własnej połowy mimo ataku rywali, Anthony Martial zagrał idealnie do Dimitara Berbatowa, a ten mocnym strzałem pokonał Ospinę.

Był to drugi celny strzał gości w tym meczu i drugi gol. A po chwili kontaktową bramkę mógł zdobyć Giroud, ale znów zawiódł. Zmarnował setkę, dobijając niecelnie z kilku metrów po obronionym strzale Sancheza.

Wenger błyskawicznie zawołał Girouda na ławkę rezerwowych, a w bój posłał Theo Walcotta.

Goście co rusz zagrażali zagubionym gospodarzom. Ospina tylko rozpaczliwym rzutem pod nogi powstrzymał Martiala po efektownej zespołowej akcji.

Pod bramką gości Walcott przegrał pojedynek z Subasziciem, a potem obronił dobitkę Welbecka, gdy leżał na linii strzału.

W doliczonym czasie gry wprowadzony po przerwie Alex Oxlade-Chamberlain popisał się efektownym technicznym strzałem zza pola karnego i Subaszić dał się zaskoczyć.

Gospodarze jeszcze rzucili się do ataku, ale znów dali się skontrować.

W 94. minucie Yannick Ferreyra Carrasco ruszył prawą stroną i płaskim strzałem w długi róg od słupka pogrążył gospodarzy.

Arsenal - AS Monaco 1-3. Raport meczowy

Liga Mistrzów: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL