Reklama

Reklama

Andrea Agnelli potwierdza. Superliga prawdopodobnie zwinie żagle

Powstanie piłkarskiej Superligi to jeden z najgorętszych tematów ostatniego tygodnia. Okazuje się jednak, że równie szybko, jak się pojawiła, może zostać... rozwiązana. Potwierdza to jej wiceprezes, Andrea Agnelli.

W skład Superligi wchodzić miało docelowo 20 zespołów, z których 15 to kluby-założyciele, a pięć kolejnych co roku miało być zapraszanych do rozgrywek na podstawie odniesionych wyników. Początkowo udało się jednak znaleźć "tylko" 12 założycieli, a połowa z nich była ekipami z Wysp. Mowa o Arsenalu, Tottenhamie, Chelsea, Manchesterze United, Manchesterze City oraz Liverpoolu. 

Nocą z wtorku na środę, 48 godzin po ogłoszeniu powstania rozgrywek kluby angielskie ogłosiły jednak, że nie mogą brać udziału w projekcie. W grze pozostało więc ledwie sześć ekip, a wiceprezes Superligi, Agnelli nie ukrywa, że tak wąskie grono nie będzie w stanie wiele zdziałać. - Szczerze mówiąc, projektu raczej nie da się realizować - powiedział agencji "Reuters". Jednocześnie zaznaczył, iż jest przekonany o "pięknie całego projektu" i jego zdaniem byłby on czymś zupełnie przełomowym, ogniskującym uwagę na całym świecie.

Szóstka klubów-założycieli, które pozostały w Superlidze to Real Madryt, FC Barcelona, Atletico Madryt, Juventus, Inter i AC Milan.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama