Reklama

Reklama

Anderlecht - Bayern 1-2. Nie mają litości dla Łukasza Teodorczyka

W Belgii nie patyczkują się z Łukaszem Teodorczykiem z Anderlechtu Bruksela. Media z tego kraju piszą wprost o beznadziejnym poziomie prezentowanym przez napastnika reprezentacji Polski, który nie został powołany przez Adama Nawałkę na towarzyskie mecze z Urugwajem i Meksykiem.

"Teo", który w poprzednim sezonie został królem strzelców ligi belgijskiej, od jakiegoś czasu ma duże problemy ze zdobywaniem bramek. W tym sezonie tylko trzy razy trafił do siatki, a ostatnio 13 października.

Reklama

W środę 26-letni napastnik mógł spokojnie dołożyć do swojego dorobku drugie tyle, ale fatalnie spisywał się pod bramką Bayernu Monachium, marnując kilka wybornych szans. Tak więc, pomimo tego, że Teodorczyk zanotował asystę przy golu Sofiane'a Hanniego, to belgijska prasa nie patyczkowała się z zawodnikiem.

"Przez Teodorczyka Anderlecht wciąż pozostaje z zerowym dorobkiem punktowym" - stwierdził dziennik "Le Soir"

"Teodorczyk jeszcze zwiększył swój kryzys pewności siebie, marnując trzy okazje, aby pogrążyć Bayern B" - napisał Frédéric Larsimont w swojej analizie w "Le Soir".

Do słabego występu Polaka odniósł się także trenerów "Fiołków".

"Niestety, po raz kolejny zabrakło mu podejścia pod bramką rywala. To oczywiście wielka szkoda dla nas, dla zespołu, ale także dla niego. Gdyby zdobył bramkę przeciwko Bayernowi, prawdopodobnie odzyskałby tę pewność, której mu brakuje i mógłby ponownie liczyć na miejsce w drużynie narodowej. Teraz nie należy rzucać w niego kamieniem, ale raczej dodawać mu otuchy" - powiedział Hein Vanhaezebrouck.

"W rezultacie wartość Teodorczyka na rynku transferowym 'szybko spada'. Jeśli jesteś na dnie, to masz dwa rozwiązania: albo się wspinasz, albo zakopujesz. Łukasz Teodorczyk wybrał tę drugą opcję" - to jeszcze raz "Le Soir".

Inne komentarze nie są bardziej przyjazne.

"'Fiołki' mogą wskazać konkretnego człowieka, dlaczego środowy mecz zakończył się w ten, a nie inny, sposób - Łukasza Teodorczyka. Anderlecht musiał prowadzić 2-0 po 30 minutach. Nie stało się tak z powodu jego nieporadności" - napisała "La Libre".

Z kolei "DH" ocenił Polaka najniżej (3) w skali dziesięciostopniowej z całego zespołu, którego reszta otrzymała noty pomiędzy 5,5 a 7,5. "On naprawdę zepsuł wszystko, co mógł. Jego asysta nie naprawia szkody, jaką wyrządził" - czytamy.

Z powodu porażki Anderlecht ma już tylko iluzoryczne szansę nawet na występ w Lidze Europy w przyszłym roku. W ostatniej kolejce Ligi Mistrzów zespół z Brukseli musiałby bowiem wygrać co najmniej 3-0 albo wyżej na wyjeździe z Celtikiem Glasgow, aby wyprzedzić Szkotów i zając trzecie miejsce.

Pawo

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy B Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Teodorczyk | Anderlecht Bruksela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje