Reklama

Reklama

Anderlecht - Bayern 1-2. Lewandowski: To był występ poniżej poziomu Bayernu

Robert Lewandowski strzelił swojego 50. gola w tym roku, co jest jego osobistym rekordem, a Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Anderlecht Bruksela 2-1 w meczu Ligi Mistrzów, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej, ale nikt z ekipy mistrza Niemiec nie był zadowolony. "To był występ poniżej poziomu Bayernu" - powiedział polski napastnik.

Lewandowski pierwszy raz w karierze ma na koncie pół setki goli w jednym roku, a to jeszcze przecież nie koniec rozgrywek w 2017.

Reklama

W środę "Lewy" strzelił jednego gola, ale miał też okazję na kolejnego, jednak w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Matzem Selsem.

"To nie był perfekcyjny mecz z naszego punktu widzenia, ale najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. W pierwszej połowie byliśmy za bardzo pasywni z przodu. W tej części gry Anderlecht mógł strzelić trzy gole, a nawet w drugiej połowie ani przez moment nie było nam łatwo odnieść zwycięstwo. Musieliśmy o nie walczyć do końca. To był występ poniżej poziomu Bayernu" - skomentował Polak dla internetowej strony klubu.

Mimo zwycięstwa w Brukseli i awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, nikt w Bayernie nie był zadowolony po tym meczu.

"W pierwszej połowie zupełnie nie poznawałem zespołu. Zostawialiśmy za dużo wolnej przestrzeni, zbyt często traciliśmy piłkę, nasze podania były niedokładne, pozwoliliśmy rywalom na trzy, cztery szanse bramkowe. Brakowało nam wielu rzeczy. W przerwie, oczywiście, wytknąłem to wszystko zawodnikom. Dobrą wiadomością było tylko to, że utrzymywał się bezbramkowy remis" - tłumacz trener Jupp Heynckes.

"Słowa pochwały należą się naszemu rywalowi. Anderlecht grał inaczej pod wodzą nowego szkoleniowca, są trudniejszym i odważniejszym przeciwnikiem. Ostrzegałem swoich piłkarzy przed tym meczem. Ostatecznie wygraliśmy 2-1, ale nie okryliśmy się chwałą - dodał szkoleniowiec mistrza Niemiec.

W podobnym tonie wypowiedział się Jerome Boateng.

"Nikt dzisiaj nie zagrał dobrze. Nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani, zbyt często traciliśmy piłkę, nie byliśmy wystarczająco agresywni, byliśmy zbyt daleko od siebie. Musimy podziękować Svenowi Ulreichowi, który utrzymywał nas w grze do przerwy. W drugiej połowie przez chwilę zagraliśmy lepiej, ale potem znowu zgaśliśmy. Nie możemy być zadowoleni z tego występu. To był nasz najgorszy występ od dłuższego czasu" - stwierdził obrońca Bayernu.

Zobacz bramki Lewandowskiego z meczu z Augsburgiem:

Pawo

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy B Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje