Reklama

Reklama

Adriano trzy, Porto jeden

Inter Mediolan dołączył do Chelsea Londyn, Liverpool FC, AC Milan, Juventusu Turyn, Bayernu Monachium, PSV Eindhoven i Olympique Lyon w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. We wtorek w ostatnim meczu 1/8 finału podopieczni Roberta Manciniego pokonali FC Porto 3:1. Pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się remisem (1:1).

Portugalczycy, którzy w zeszłym sezonie zdobyli Puchar Europy, w tym musieli szybko pożegnać się z tymi rozgrywkami. Losowanie par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów odbędzie się 18 marca w szwajcarskim Nyonie.

Reklama

Inter wtorkowy mecz musiał rozegrać bez Ivana Cordoby i Giuseppe Favallego, obrońców pauzujących za kartki, oraz kontuzjowanego Alvara Recoby. W takim wypadku Mancini postawił na weterana Siniszę Mihajlovicia i Javiera Zanettiego.

Z kolei Jose Couceiro, szkoleniowiec "Smoków", trochę przemeblował skład po porażce w lidze z Nacionalem Madeira 0:4. Do jedenastki wrócili m.in. Maniche i Benni MacCarthy, a pierwszy mecz w europejskich pucharach zagrał Claudio Pittbul, zawodnik który był w kręgu zainteresowań Wisły Kraków. W ekipie Porto zabrakło natomiast kontuzjowanego Jose Bosingwy i Luisa Fabiano, który poleciał do Brazylii, ponieważ porwano mu matkę.

Spotkanie na San Siro rozpoczęło się po myśli gospodarzy. W szóstej minucie przez defensywę Porto przedarł się Adriano, który uderzeniem z pola karnego pokonał Vitora Baię (był rykoszet, a piłkę na linii bramkowej starał się jeszcze wybić Ricardo Costa).

Ten sam zawodnik podwyższył wynik w 63. minucie. Świetnym prostopadłym podaniem popisał się Julio Ricardo Cruz, a Brazylijczyk równie kapitalnym strzałem po raz drugi pokonał Baię.

Chwilę później w Porto wstąpiła nadzieją. Po rzucie rożnym wykonywanym przez McCarthy'ego w polu karnym największym sprytem wykazał się Jorge Costa i zdobył, jak się później okazało, honorowego gola.

Gdy w 81. minucie Zanetti nie wykorzystał fantastycznej sytuacji na rozstrzygnięcie tego meczu (minął Baię, ale jego strzał sprzed linii bramkowej wybił Pedro Emanuel) San Siro na chwilę przycichło. Wtedy sprawy w swoje nogi wziął po raz kolejny Adriano. W 86. minucie po raz trzeci tego dnia pokonał bramkarza Porto, zapewniając "nerazzurrim" awans do ćwierćfinału.

Porto jest pierwszą drużyną od 1993 roku, która nie awansowała do tej fazy rozgrywek, będąc obrońcą tytułu. Wcześniej "dokonała" tego FC Barcelona.

Zobacz WYNIKI oraz OPISY spotkań rewanżowych 1/8 finału

Dowiedz się więcej na temat: Puchar | inter | mecz | Porto | Adriano

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje