Reklama

Reklama

4. kolejka Ligi Mistrzów: SSC Napoli - FC Salzburg 1-1 (1-1)

5 listopada na Stadio San Paolo odbył się mecz 4. kolejki Ligi Mistrzów pomiędzy drużynami SSC Napoli i Salzburga. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 32 862 widzów.

5 listopada  na Stadio San Paolo odbył się mecz  4. kolejki Ligi Mistrzów pomiędzy drużynami SSC Napoli  i Salzburga. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 32 862 widzów.

Drużyna SSC Napoli bardzo potrzebowała punktów, by znaleźć się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował szóstą pozycję i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Jedenastka SSC Napoli wygrała dwa razy, a przegrała tylko raz.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W czwartej minucie kartkę dostał Jérôme Onguéné, zawodnik gości.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Salzburga w 11. minucie spotkania, gdy Erling Håland zdobył z karnego pierwszą bramkę. To już dziewiąte trafienie tego zawodnika w sezonie.

W 27. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Piotra Zielińskiego z SSC Napoli, a w 37. minucie Marina Pongracica z drużyny przeciwnej.

Piłkarze SSC Napoli w końcu odpowiedzieli strzeleniem gola. W 44. minucie Hirving Lozano wyrównał wynik meczu. W zdobyciu bramki pomógł Lorenzo Insigne.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Drugą połowę zespół SSC Napoli rozpoczął w zmienionym składzie, za Mária Ruiego wszedł Sebastiano Luperto. Także w zespole Salzburga w czasie przerwy zaszły zmiany, za Marina Pongracica wszedł Enock Mwepu. W 61. minucie Takumi Minamino zastąpił Majeeda Ashimeru.

Niedługo później trener SSC Napoli postanowił wzmocnić linię napadu i w 73. minucie zastąpił zmęczonego Driesa Mertensa. Na boisko wszedł Arkadiusz Milik, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 75. minucie Erling Håland został zmieniony przez Patsona Dakę, co miało wzmocnić jedenastkę Salzburga. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Hirvinga Lozana na Llorente'a w 86. minucie. W drugiej połowie nie padły bramki.

Pomimo wyraźnej przewagi drużyny SSC Napoli nie udało się pokonać przeciwników, pomimo tego że oddała ona pięć celnych strzałów, dwa razy obijała słupki bramki zespołu Salzburga. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Jedenastka Salzburga zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Zawodnicy SSC Napoli dostali w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Obie drużyny będą miały trzytygodniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 27 listopada jedenastka Salzburga zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie KRC Genk. Tego samego dnia Liverpool FC będzie gościć zespół SSC Napoli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL