TOP 5 interwencji w meczach polskich drużyn w Lidze Konferencji [WIDEO]
Bramkarze też mają swoje show. W tym sezonie Ligi Konferencji oglądaliśmy parady, które zapierały dech w piersiach. Oto pięć najlepszych interwencji, po których ręce same składały się do oklasków.
W pierwszym spotkaniu Jagiellonii w obecnej kampanii Ligi Konferencji bezbramkowy remis utrzymywał się aż do drugiej połowy. Sytuacja ta wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie fantastyczna parada Sławomira Abramowicza, który w 33. minucie meczu zachował bardzo dużą czujność przy strzale Ante Corica. Finalnie starcie zakończyło się wygraną podopiecznych Adriana Siemieńca 1:0.
Kolejna pozycja w naszym zestawieniu pochodzi ponownie z meczu drużyny z Białegostoku, natomiast mowa tu o kolejnej kolejce europejskich rozgrywek, w której Jaga mierzyła się na wyjeździe z francuskim Strasbourgiem. Ostatecznie sędzia zakończył widowisko przy wyniku 1:1. Gospodarze mieli szansę na wygraną, ale ich plany pokrzyżował Miłosz Piekutowski świetną interwencją już w 4. minucie pierwszej połowy.
Gdyby ranking ten opierał się na chronologii, to należałoby umieścić tę obronę na samym jego początku, gdyż doszło do niej w trakcie pierwszej kolejki rozgrywek, kilkanaście minut przed interwencją z miejsca piątego. Wyróżniony już Sławomir Abramowicz nie będzie wspominał tego meczu jako jednego z łatwiejszych, aczkolwiek może on być dumny ze swojej gry. Tuż na początku drugiego kwadransa pierwszej połowy wzorowo wybronił strzał z bardzo bliskiego dystansu.
Ktoś, kto nie śledzi rozgrywek Ligi Konferencji regularnie, może pomyśleć, że doszło w tym materiale do faworyzacji golkiperów Jagiellonii. Prawda jednak jest taka, że wykonali oni w dwóch pierwszych meczach tegorocznej kampanii bardzo dobrą pracę i znaleźli się tu w pełni zasłużenie. Gdyby nie interwencje takie jak ta Miłosza Piekutowskiego w ostatnich sekundach starcia z Strasbourgiem to Jagiellonia nie miałaby obecnie na swoim koncie czterech punktów.
Mecz Lecha Poznań z austriackim Rapidem Wiedeń zakończył się pewną wygraną polskiej drużyny. Wyróżniony Niklas Hedl wpuścił aż cztery bramki, natomiast w 34. minucie, przy wyniku 2:0, pewnie wybronił rzut karny, dając swojej drużynie szansę na odwrócenie losów tego spotkania.









