Ukraińcy przepadli w Lublinie. Szokujący fakt. Nie ma mowy o pomyłce
W pierwszej kolejce Ligi Konferencji Europy Dynamo Kijów mierzyło się z Crystal Palace Football Club. Drużyna ze stolicy Ukrainy wystąpiła w Lublinie w roli gospodarza tego spotkania i poniosła porażkę, mimo gry w przewadze przez ostatni kwadrans. Nieprawdopodobna passa "Orłów" z Londynu trwa. To już dziewiętnasty kolejny mecz bez porażki we wszystkich rozgrywkach.

Dynamo Kijów nie miało łatwego zadania na inaugurację europejskich pucharów w sezonie 2025/26. Jego rywalem było londyńskie Crystal Palace, które może pochwalić się nieprawdopodobną passą.
Przed tym spotkaniem "Orły" Olivera Glasnera miały osiemnaście kolejnych meczów bez porażki. Biorąc pod uwagę status klubu, brzmi to wręcz nieprawdopodobnie. Jeszcze do niedawna był to bowiem typowy "średniak" Premier League. Szkoleniowiec dokonuje jednak cudów i na Selhurst Park stworzył bardzo dobrze funkcjonujący zespół.
Crystal Palace strzelanie w Lublinie rozpoczęło w 31. minucie. Daniel Munoz wykorzystał podanie Yeremy'ego Pino i otworzył wynik spotkania.
Dynamo Kijów odbiło się od ściany. Porażka w Lublinie, rewelacja z Londynu przedłuża passę
Od tego momentu Dynamo Kijów musiało gonić wynik, ale ostatecznie w pierwszej połowie nie oddało nawet jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Deana Hendersona. Dobra organizacja gry Crystal Palace znowu dała o sobie znać. Wydaje się, że tak grając, zespół z Londynu może dojść w Lidze Konferencji bardzo daleko.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia ze strony Crystal Palace. Angielska drużyna od razu przejęła inicjatywę na boisku, a jej dominacja przyniosła owoc w postaci bramki w 58. minucie. Tym razem do siatki trafił były napastnik Arsenalu Eddie Nketiah, a asystę przy tym trafieniu zanotował Yeremy Pino - drugą w tym spotkaniu.
W 74. i 76. minucie Borna Sosa popełnił dwa faule, które sędzia wycenił na żółte kartki. Naraził tym samym swój zespół na grę w osłabieniu przez ostatni kwadrans. Crystal Palace miało jednak tak dużą przewagę nad Dynamo Kijów, że nawet ta czerwona kartka nie zmieniła obrazu spotkania.
Crystal Palace "dowiozło" prowadzenie 2:0 do samego końca spotkania i w bardzo udany sposób rozpoczęło swój udział w Lidze Konferencji. W następnej kolejce "Orły" zmierzą się u siebie z AEK Larnaka. Dynamo Kijów natomiast zagra na wyjeździe z Samsunspor - pierwszymi rywalami Legii Warszawa.
Dzięki zwycięstwu nad Dynamem Kijów Crystal Palace przedłużyło swoją passę kolejnych meczów bez porażki do dziewiętnastu. Gdyby ktoś w pierwszej połowie poprzedniego sezonu powiedział, że "Orły" osiągną tak wielki sukces, raczej mało kto uwierzyłby, że jest na to jakakolwiek szansa. A jednak dziś to szokujący, ale fakt.











