UEFA wraca do meczu Rakowa. Oficjalny komunikat. Jest dyskwalifikacja
Dokładnie 34 dni minęły od zakończenia pucharowej przygody Rakowa Częstochowa. Ekipa spod Jasnej Góry poległa w 1/8 finału Ligi Konferencji, przegrywając 2:4 dwumecz z Fiorentiną. UEFA rozpatrzyła skrupulatnie wnioski swojego delegata i nakłada na polski klub kary. Co ciekawe, sankcje dotknęły nawet... kitmana "Medalików".

Dla Rakowa Częstochowa to był historyczny wyczyn. Po raz pierwszy w historii drużyna zakwalifikowała się do wiosennej fazy europejskich pucharów. Żegnający się z zespołem trener Marek Papszun wprowadził go do 1/8 finału Ligi Konferencji.
Tam czekała Fiorentina. We Florencji ekipa prowadzona już przez Łukasza Tomczyka przegrała 1:2. W rewanżu padł identyczny rezultat, co oznaczało pożegnanie z międzynarodową areną.
Raków ukarany przez UEFA. Na celowniku znalazł się nawet kitman. Orzeczono dyskwalifikację
Drugie starcie z "Violą" rozgrywano 19 marca w Sosnowcu na stadionie ArcelorMittal Park. Delegat europejskiej centrali wykonał sporo notatek w trakcie gry. Teraz poznajemy efekt jego pracy.
Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ukarała Raków Częstochowa za użycie środków pirotechnicznych przez kibiców. Klub musi zapłacić 25 tys. euro. Dodatkowa sankcja to częściowe zamknięcie stadionu (sektory B1-B7) na kolejny mecz w rozgrywkach UEFA (w zawieszeniu na dwa lata).
Co ciekawe, uwagę delegata zwrócił również Jakub Rajek. To kitman Rakowa, czyli osoba odpowiadająca za tzw. logistykę sprzętu. Przygotowuje stroje, buty oraz akcesoria treningowe.
Jak czytamy w komunikacie, UEFA ukarała go za niesportowe zachowanie dyskwalifikacją na jeden mecz w europejskich pucharach.
To drugi tego typu incydent z udziałem Rakowa w tym sezonie. W fazie eliminacyjnej klub musiał zapłacić 40 tys. euro po meczu z Maccabi Hajfa. W tym przypadku również chodziło o zachowanie kibiców.
Bilans wychodzi jednak dodatni. W sezonie 2025/26 częstochowianie zainkasowali od UEFA w sumie ok. 7,9 mln euro.












