Szalona kanonada w pucharach. Pada gol za golem. Polski rekord zagrożony
Mikael Ishak sukcesywnie pracuje na status legendy Lecha Poznań. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy to określenie na pewno adekwatne, wystarczy spojrzeć na bramkowy dorobek szwedzkiego snajpera w europejskich pucharach. W barwach "Kolejorza" na arenie międzynarodowej strzelił już 29 goli. Kolejne trafienie będzie oznaczać, że na liście wszech czasów zrówna się z liderem zestawienia obejmującego polskie kluby - Włodzimierzem Lubańskim.

Lech Poznań przegrał z Szachtarem Donieck 1:3 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Honorową bramkę dla pokonanych zdobył Mikael Ishak. Zaraz po tym jak zameldował się na liście strzelców, w sieci pojawiło się zestawienie, które dla wielu kibiców może się okazać zdumiewające.
Jak wylicza Cezary Kawęcki, specjalizujący się w futbolowych statystykach, w europejskich pucharach szwedzki snajper zdobył dla Lecha już 29 bramek. Jeśli chodzi o występy polskich klubów na scenie międzynarodowej, lepszym wynikiem może się poszczycić tylko Włodzimierz Lubański.
Mikael Ishak już tylko krok za polską legendą. Zanosi się na absolutny rekord w europejskich pucharach
Lech nie był faworytem w starciu z Szachtarem, dysponującym nieobliczalnym potencjałem ofensywnym - głównie za sprawą brazylijskich egzekutorów. Po dwubramkowej porażce losy awansu w teorii pozostają otwarte. Trafienie mistrzów Polski z 70. minuty może się okazać w ostatecznym rozrachunku bezcenne.
Ishak gra w barwach poznańskiej drużyny od lata 2020 roku. Choć regularnie pokonuje bramkarzy rywali - w każdym sezonie powyżej 10 goli na koncie - nie udało mu się sięgnąć po tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Dwukrotnie za to cieszył się z mistrzostwa Polski (2022, 2025).
Wiele wskazuje na to, że zawodnikowi kończącemu w tym miesiącu 33 lata, uda się poprawić znakomity wynik 79-letniego obecnie Lubańskiego. Ten reprezentował barwy Górnika Zabrze w latach 1963-75. W europejskich pucharach zdobył dla śląskiego klubu 30 bramek, jedną więcej niż Ishak.
Lubański ma jednak w CV coś, o czym napastnik Lecha może tylko pomarzyć. Chodzi o finał nieistniejącego już Pucharu Zdobywców Pucharów z sezonu 1969/70. Zabrzanie ulegli w Wiedniu ekipie Manchesteru City 1:2, ale tak daleko nie dotarł żaden inny polski zespół klubowy.












