Swoimi decyzjami skrzywdził Polaków. Kontrowersyjny sędzia wraca, to już pewne
Raków Częstochowa już w czwartek po raz kolejny zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji. Rywalem drużyny Marka Papszuna będzie austriacki Rapid Wiedeń, zajmujący aktualnie ostatnie miejsce w tabeli. Zagrzmiało już dwa dni przed meczem, gdy UEFA ogłosiła sędziego tego spotkania. Mecz poprowadzi Chorwat Duje Strukan, o którym ponad rok temu zrobiło się bardzo głośno w całej Polsce. Jego kontrowersyjne decyzję spowodowały pożegnanie polskiego klubu z europejskimi pucharami.

Po trzech seriach spotkań fazy ligowej Ligi Konferencji Raków Częstochowa jest najwyżej notowanym polskim zespołem w tabeli tych rozgrywek. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna w zasadniczej fazie nie zaznała jeszcze goryczy porażki.
Na inaugurację tegorocznej kampanii w Lidze Konferencji "Medaliki" wygrały w Sosnowcu (z przyczyn licencyjnych to właśnie tam Raków rozgrywa domowe mecze w LK) 2:0 rumuńską Universitateą Craiova. Później konieczne były dwie wyprawy do Czech. Za naszą południową granicą Raków odniósł dwa cenne remisy - 1:1 z Sigmą Ołomuniec oraz 0:0 ze Spartą Praga.
Raków wraca do Polski, by w najbliższy czwartek zmierzyć się z Rapidem Wiedeń. Austriacy na start zostali rozgromieni 1:4 przez Lecha Poznań. W kolejnych meczach nie było wiele lepiej. Czwartkowy rywal wicemistrzów Polski uległ 0:3 Fiorentinie oraz przegrał 0:1 z Universitateą, która niewiele wcześniej okazała się gorsza od Rakowa.
Sędzia najbliższego meczu Rakowa Polakom szczególnie zaszedł za skórę
Zwyczajowo UEFA na dwa dni przed spotkaniem oficjalnie ogłosiła obsadę sędziowską. Potyczkę Rakowa z Rapidem Wiedeń sędziować będzie Chorwat Duje Strukan. 41-latek ma za sobą poprowadzone potyczki w fazach ligowych Ligi Europy oraz Ligi Konferencji. Bardziej pamiętliwi kibice Rakowa mogą go pamiętać z potyczki z cypryjskim Arisem Limassol z sezonu 2023/24. W Polsce Strukan został zapamiętany głównie z powodu licznych błędów sędziowskich, po których nasza drużyna odpadła z rywalizacji w europejskich pucharach.
Strukan latem 2024 roku poprowadził mecz Śląska Wrocław ze szwajcarskim FC Sankt Gallen w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Wrocławianie po porażce 0:2 w Szwajcarii musieli odrobić straty. Ich sytuacja po pierwszych 45 minutach była bardzo korzystna. Goście co prawda objęli prowadzenie, lecz prowadzony wówczas przez Jacka Magierę zespół w przeciągu kilku minut strzelił aż trzy gole.
Byłoby tego więcej, lecz Strukan w pierwszej połowie po konsultacji z wozem VAR nie uznał gola dla Śląska. Chorwat niemiłosiernie podpadł wszystkim związanym ze Śląskiem swoimi decyzjami w drugiej połowie meczu. Zawodnicy Śląska łącznie zostali ukarani aż trzema czerwonymi kartkami, z czego dwie zdawały się być za próby wymuszenia rzutów karnych. Chorwat ponadto podyktował rzut karny dla Sankt Gallen. Pierwszą próbę Rafał Leszczyński obronił, lecz zbyt wcześnie opuścił linię bramkową i niezbędna była powtórka. Za drugim razem Willem Geubbels się nie pomylił i dał Szwajcarom awans.
Cały Wrocław był wściekły na Strukana. Słowa Jacka Magiery zapadły w pamięć
W obozie Śląska tuż po meczu zapadła nieopisana wściekłość. Magiera na pomeczowej konferencji prasowej grzmiał, nawołując wprost do radykalnych zmian. "Eliminować tego typu ludzi z prowadzenia takich spotkań" - apelował po meczu szkoleniowiec Śląska.
- Po meczu byłem w pokoju sędziego Strukan z jednym z chłopców, który płakał. Powiedziałem: "Powiedz jemu, co zrobiłeś!". Wypchnął mnie i trzasnął drzwiami. To była jego reakcja, tak że też nie panował emocjami. Słabiutkie sędziowanie - dodał Magiera.
Śląsk tuż po meczu zapowiadał również wejście na ścieżkę prawną. O wszystkim na portalu "X" napisał ówczesny prezes Śląska Patryk Załęczny. - Nasze odwołanie zostało wysłane do UEFA. Wylistowaliśmy wszystkie kontrowersyjne decyzje sędziego, które naszym zdaniem wpłynęły negatywnie na jego przebieg - stwierdził włodarz wrocławsiego klubu.
Pozostaje mieć nadzieję, że w czwartkowym spotkaniu z udziałem Rakowa obędzie się bez tego typu ekscesów. Mecz wicemistrza Polski z Rapidem Wiedeń zostanie rozegrany 27 listopada o godz. 18:45 w Sosnowcu. Relację z tego spotkania będzie można śledzić na łamach serwisu Interia Sport.
Zobacz również:












