Już przed rozpoczęciem meczu w Debreczynie, który ze względu na sytuację geopolityczną nie mógł odbyć się w Izraelu, można było się spodziewać, że będzie to spotkanie podwyższonego ryzyka. Nikt jednak nie przypuszczał, że na trybunach może pojawić się transparent, który wprost oskarża Polaków o udział w ludobójstwie, jakiego dokonano na m.in. ludności żydowskiej podczas II wojny światowej. Do tego zhańbiona została polska flaga.
Można było spodziewać się, że UEFA zostanie zasypana głosami niezadowolenia z Polski, co zapowiedział przede wszystkim Cezary Kulesza i czego oczekiwali internauci, a także politycy. Również Raków Częstochowa postanowił złożyć swój wniosek, o czym poinformował niedługo po informacjach z UEFY, że wszczęto już postępowanie.
Jan Urban: Zdecydowałem w sprawie kapitana. Mamy problem z liderami w szatni
Stanowcze działania Rakowa po meczu z Maccabi. Jest skarga na Izraelczyków
- W związku z oburzającymi incydentami z udziałem kibiców Maccabi Hajfa podczas czwartkowego meczu w Debreczynie, złożyliśmy oficjalną skargę do UEFA, w której wnioskujemy m.in. o wykluczenie klubu z Izraela z rozgrywek europejskich w kolejnym sezonie z powodu wielokrotnego naruszenia przepisów federacji - czytamy w komunikacie klubu.
To nie koniec. Klub postanowił przypomnieć, że podczas II wojny światowej, Polacy często ryzykowali własne życie, aby uratować ludność żydowską przed prześladowaniami oraz nazistami.
- Nie zgadzamy się na fałszowanie prawdy historycznej. Polacy często ryzykowali życie, ukrywając Żydów i organizując ruch oporu przeciw hitlerowskim Niemcom. Organizacja Yad Vashem uhonorowała 7 280 Polaków tytułem "Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata" za bezinteresowną pomoc prześladowanym Żydom. - czytamy dalej.
Portal "goal.com" skontaktował się z kolei z właścicielem Maccabi Hajfa, który wprost przeprosił za transparent, potępiając zachowanie ludzi, którzy znaleźli się na trybunach. Przy okazji opowiedział o przeszłości jego przodków, związanej z Polską.













